Hej Fest: legendy muzyki na Gubałówce!

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

19 sierpnia odbyła się kolejna, szósta odsłona festiwalu Hej Fest 2017. Zagrali na niej Perfect, Genesis Classic Ray Wilson oraz półfinalista Festiwalu Supportów - zespół Redford.

Sobotni koncert rozpoczął Ray Wilson wraz ze swoim projektem Genesis Classic. Wilson to szkocki wokalista, kompozytor i autor tekstów, uznany przez Classic Rock Magazine za jeden z najlepszych brytyjskich głosów. Swoją karierę rozpoczynał w połowie lat 90. w zespole Stiltskin. Przede wszystkim jednak, Ray Wilson jest znany ze współpracy z legendą światowej muzyki rockowej - grupą Genesis. Koncert został podzielony na dwie części - akustyczną i elektryczną, a rozpoczął się utworem z solowej płyty Wilsona - „Change”. Następnie pojawiły się największe hity tria Collins-Rutherford-Banks: „Follow you, follow me”, „No son of mine”, „Home by the sea”, „That’s all”, „Land of Confusion”, czy „Mama”. Nie zabrakło solowych przebojów Phila Collinsa, jak „Another day in paradise” oraz niecodziennej wersji „In the air tonight”, w połowie wykonanej z towarzyszeniem jedynie gitary akustycznej. Wilson nie stronił również od własnych utworów - napisanego dla przyjaciela i nagranego z holenderskim didżejem i producentem Arminem Van Buurenem „Yet another day”, „Propaganda man” i wspominanym już „Inside”. Kończąc koncert wokalista skomentował gęstniejącą na Gubałówce mgłę i deszcz, że bardzo przeprasza za typowo szkocką pogodę.

Rzeczywiście, aura jakby chciała wszystkim przypomnieć, że jesteśmy w górach i skoki temperatury oraz gwałtowne opady nie są tutaj niczym zaskakującym.

Po Rayu Wilsonie na scenę wkroczył Redford - jeden z szóstki półfinalistów Festiwalu Supportów. Zespół pochodzi z Limanowej, a jego muzyczne inspiracje pochodzą z Wielkiej Brytanii. Grupa zagrała własne kompozycje - zarówno w języku polskim, jak i angielskim. Redford, tak jak pozostałych 5 półfinalistów, walczy o główną nagrodę Festiwalu Supportów w wysokości 40.000 zł.



Gwiazda sobotniego wieczoru, zespół Perfect, rozpoczął swój koncert przy dźwiękach „Jeszcze nie umarłem”. Tuż po nim pojawił się jeden z największych przebojów „Idź precz”, a potem kolejno - „Wszystko ma swój czas”, „Kołysanka dla nieznajomej” i „Pepe wróć”. - Witamy najpiękniejsze miasto na świecie! Dziękujemy za 37 lat przyjaźni - tak wzruszony Grzegorz Markowski komplementował publiczność, która - mimo zacinającego na Gubałówce deszczu - wiernie towarzyszyła swoim idolom. W trakcie utworu „Pepe wróć” swoje umiejętności zaprezentowali obaj gitarzyści zespołu: Dariusz Kozakiewicz i Jacek Krzaklewski. Z ostatniej płyty „Muzyka” pochodziła ballada „Ludzie niepowszedni”, a tuż po „Drodze bez łez” przyszedł czas na owacyjnie przyjęte „Niewiele ci mogę dać”, „Odnawiam duszę”, „Autobiografię” i „Lokomotywę z ogłoszenia”. Na bis Perfect zagrał ponownie „Jeszcze nie umarłem”, a już po koncercie wagoniki kolejki długo rozbrzmiewały słowami „Żegnam was, już wiem, nie załatwię wszystkich pilnych spraw” odśpiewanymi przez zjeżdżających z Gubałówki fanów.

Następny koncert z cyklu Hej Fest odbędzie się już w najbliższą sobotę 26 sierpnia na Gubałówce, a zagrają na nim Mrozu, Beata i Bajm oraz półfinalista Festiwalu Supportów - Helolove.
 Bilety, w cenie 39 złotych można nabyć na stronach www.pkl.pl, www.ebilet.pl oraz w kasach i Biurach Obsługi Klienta PKL. Bilet zawiera przejazd koleją góra-dół na Gubałówkę.

Organizatorem Hej Fest jest fundacja Polish Heritage, a głównym sponsorem i właścicielem marki festiwalu są Polskie Koleje Linowe. Festiwal Hej Fest jest realizowany w ramach projektu współfinansowanego przez Fundusze Europejskie w ramach cyklu „Małopolska Brzmi Dobrze!”.


mat. prasowy organizatora, fot. Grzegorz Korzec
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama