Krzyczał Allah Akbar i zaatakował pracownika lokalu

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Młody człowiek tak hucznie świętował narodziny syna, że postanowił zaatakować pracowników jednego z lokali na krakowskim Starym Mieście. Był pod wpływem alkoholu, krzyczał „Allah Akbar”, ostatecznie zranił człowieka.

Do zdarzenia doszło na początku września w pobliżu jednego z lokali na ul. Floriańskiej w Krakowie. Trzech mężczyzn około godziny 4:30 głośno się zachowywało. Jak relacjonuje krakowska prokuratura, w pewnym momencie pracownik lokalu zwrócił się do mężczyzn prosząc o odejście.

- Mężczyźni byli pod wpływem alkoholu. Jeden z nich zwrócił się wówczas do pracowników lokalu słowami „Allah Akbar” oraz używał słów wulgarnych. Następnie mężczyzna ten uderzył szklanką do piwa w głowę pracownika lokalu, powodując ranę ciętą głowy oraz w okolicy ucha – podaje Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

Zaraz potem napastnik oraz jego koledzy rzucili się do ucieczki. Agresor uciekając zgubił portfel.

- Sam zgłosił się na policję podając że, tego dnia wraz z kolegami świętowali narodziny syna w jednym z klubów w centrum Krakowa. Nadużył alkoholu i nie pamięta co było dalej. Nie wie dlaczego miał obrażać kogoś i dlaczego uderzył tego mężczyznę w głowę. Przeprosił za swoje zachowanie dodając, iż nigdy nie miał żadnych zastrzeżeń dotyczących osób innych narodowości, a wręcz udzielał im pomocy – informują prokuratorzy.

Napastnik to 22-latek posiadający stałe miejsce zamieszkania. Nie był dotychczas karany sądownie,

- W stosunku do sprawcy prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Sprawa jest prowadzona m.in. pod kątem popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu – podaje oskarżenie.



Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama