O smogu dyskutowano w Wadowicach

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Powietrze, którym oddychają mieszkańcy Wadowic jest trujące. Wyniki badań stacji pomiarowej zlokalizowanej na placu Jana Pawła II, w samym centrum miasta nie pozostawiają najmniejszych złudzeń.

W okresie grzewczym powietrze w mieście jest zdecydowanie gorsze niż w Krakowie czy na Śląsku. Wyniki pomiarów wskazują na stale utrzymujące się przekroczenia dopuszczalnych norm stężenia rakotwórczego benzopirenu i pyłu zawieszonego PM10. O trujących zanieczyszczeniach oraz o tym jak w najbliższym czasie poprawić jakość powietrza rozmawiano podczas konferencji prasowej „Wadowice w smogu. Edycja 2018”, która odbyła się wczoraj w Urzędzie Miejskim w Wadowicach.

W konferencji prasowej dotyczącej stanu jakości powietrza oraz zdrowia mieszkańców Wadowic jak i całej Małopolski uczestniczył Burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski, Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, dr Marcin Mikos ze Szpitala Specjalistycznego im. J.Dietla w Krakowie, Damian Zięba z Krakowskiego Alarmu Smogowego oraz Szymon Lukaj – gminny Ekodoradca.

Burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski podkreślił, iż wadowickim powietrzem nie można oddychać. To problem, który dotyka nie tylko Papieskiego Miasta, ale również wszystkich miejscowości zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie. Małe i średnie miasta są niejednokrotnie bardziej zanieczyszczone niż metropolie - w przypadku smogu wielkość miasta nie ma znaczenia. To w Krakowie rozpoczęła się walka o „czyste płuca” Małopolski. Jak sprawa wygląda w Wadowicach? Między rokiem 2015 a 2017 zlikwidowano aż 236 starych kopciuchów, a w ich miejsce zakupiono i zamontowano m.in.: kotły gazowe kondensacyjne, kotły węglowe z certyfikatem ekoprojektu czy kotły na pelet. Na tę inwestycję miasto otrzymało blisko 2 mln zł. dofinansowania.

Oprócz wymiany pieców miasto przy udziale straży miejskiej stale kontroluje to, czym w swoich domach palą mieszkańcy Wadowic. Zdaniem Burmistrza kluczowym elementem, który będzie w stanie poprawić jakość powietrza w mieście i w całym województwie jest zakaz spalania paliw stałych, a co za tym idzie zakaz instalowania nowych pieców węglowych. Wówczas miasta będą w stanie spełnić wyzwania dotyczące powietrza, które przed nimi zostały postawione.



Obecny na konferencji Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił potrzebę wypracowania długoterminowej strategii walki ze smogiem, z powodu którego rocznie umiera około 47 tysięcy Polaków. Cieszę się, że taka konferencja zorganizowana jest właśnie w Wadowicach, ponieważ smog to nie jest już problem samych metropolii. Smog stał się tematem społecznym, tematem debaty publicznej, która dotyka tysięcy ludzi – mówił Przewodniczący, który pochwalił doraźne rozwiązania dotyczące wymiany pieców, kupowania masek czy instalowania oczyszczaczy, ale podkreślił jednocześnie, iż najważniejsze w przypadku smogu są rozwiązania systemowe, które muszą być realizowane zarówno na szczeblu samorządowym jak i parlamentarnym.

Najbardziej niepokojące informacje odnośnie zdrowia padły z ust dr Marcina Mikosa ze Szpitala Specjalistycznego im. Dietla w Krakowie. Mówił on na temat najnowszych wyników badań przeprowadzanych na Uniwersytecie Jagiellońskim, które dowodzą, iż poza znanymi dotąd skutkami wpływu smogu na nasze zdrowie, czyli chorobami układu oddechowego i alergiami, niebezpieczeństwo dotyczy również chorób układu krążenia. Ryzyko zawałów serca i udarów mózgu dotyczy również osób młodych, w szczególności kobiet.


mat. prasowy UM Wadowice
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama