Nasz test: Seat Leon ST

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Jakiś czas temu na zaproszenie firmy Dynamica, dealera Seata z Jawornika pod Krakowem mieliśmy okazje testować jeden z oferowanych przez tę markę samochodów - Leona w wersji ST czyli kombi.

Samochód na pierwszy rzut oka robi bardzo pozytywne wrażenie i mimo korzeni w koncernie VAG, udanie odrywa się od nudy i przeciętności niektórych modeli pozostałych marek tego koncernu w podobnym segmencie.

Ostre linie nadwozia, zdecydowanie zarysowane lampy z przodu i z tyłu, w dodatku obficie korzystające z technologii LED robią zachęcające wrażenie, a w połączeniu z 18 calowymi kołami aluminiowymi nie można Seatowi odmówić wizualnej dynamiczności.
Po zajęciu miejsca za kierownicą czekają nas kolejne miłe zaskoczenia. Wersja FR czyli Formula Racing charakteryzuje się sportowymi akcentami wnętrza - czerwone obszycia foteli i spłaszczona kierownica nie czynią oczywiście z tego kombi bolidu, ale miło odwracają naszą uwagę od szarek codzienności.


Jak na grupę VAG przystało wszystko na desce rozdzielczej jest czytelne, dostępne i obsługiwane intuicyjnie. Centralną część kokpitu zajmuje 8 calowy wyświetlacz dotykowy za pośrednictwem którego steruje się wieloma systemami. Testowany przez nas model był bardzo bogato wyposażony - było więc czym zarządzać, i co ważne odbywało się to płynnie i intuicyjnie. Wyświetlacz działał i reagował jak bardzo dobrej klasy tablet a interfejs który proponuje mimo mnogości funkcji od radia po nawigację jest czytelny i zrozumiały.
Kiedy zapadł zmrok kokpit zyskał jeszcze więcej uroku - ostre krwistoczerwone barwy robią wrażenie choć na dłuższą metę mogą okazać się męczące dla oczu. Fajnym detalem jest też podświetlona listwa biegnąca przez tapicerkę drzwi - rozwiązanie podobne widziałem w BMW X5.


Testowane przez nas auto dysponowało silnikiem o pojemności 1400 cm3 i dzięki sprężarce mocy 150 koni mechanicznych. Napęd przenoszony jest na oś przednią za pośrednictwem automatycznej dwusprzęgłowej skrzyni DSG. W zestawieni tym samochód jest bardzo dynamiczny - zakopianka którą pokonaliśmy w obu kierunkach dała nam miejscami sporo frajdy. Słynne wśród motocyklistów patelnie w Chabówce na podjeździe pod górę nie zrobiły na naszym Leonie wrażenia i chętnie przyspieszał nawet na największych podjazdach. Mimo, że nie oszczędzaliśmy go spalanie podczas dwóch dni jazdy na trasie Kraków - Zakopane wynosiło średnio nieco ponad 6 litrów. Pewnie gdyby ustawić skrzynie w tryb eco, zamiast wybranego przez nas sport wynik mógłby być jeszcze lepszy.


Samochód w środku oferuje sporo miejsca. Przednie fotele są fajnie wyprofilowane i dobrze trzymają ciało. Z tyłu też jest nieźle choć dla bardzo wysokich czy tęgich pasażerów podróż nie będzie już tak komfortowa. Jak na kombi przystało Leon oferuje spory bagażnik dający się po złożeniu siedzeń powiększyć do około 1500 litrów. Niezły jest to wynik szczególnie że tylna klapa bagażnika jest dość płaska, nawiązująca bardziej do sportowej linii samochodu niż klasycznego kombi.

Seat Leon tej generacji wszedł na rynek w 2012 roku i jest to już trzecia odsłona tego produkowanego od 1999 roku modelu. Mimo że wojuje na bardzo konkurencyjnym rynku, często w bratobójczej walce ze Skodą Octavią czy Golfem z którym dzieli wspólną płytę podłogową radzi sobie całkiem nieźle. Poza wersją kombi którą testowaliśmy Leon dostępny jest też w wersji 3 i 5 drzwiowej oraz w sportowej wersji CUPRA i uterenowionej, podniesionej i z napędem na wszystkie cztery koła. Szczególnie te dwie ostatnie wersje prezentują się ciekawie, choć już w standardowych odmianach Seat ma to coś co wyróżnia go na drodze.

Testowana przez nas wersja dysponowała wszystkim tym, czego kierowca może chcieć. Nawigacja, skrzynia DSG, aktywny tempomat i dobre audio - to wszystko dodatki które muszą kosztować i rzeczywiście kosztowały. W tej wersji koszt samochodu to blisko 120 tysięcy złotych, jednak ceny podstawowych wersji Leona zaczynają się już od połowy tej kwoty.

Seat Dynamica w Jaworniku pod Krakowem dzięki któremu mogliśmy testować Leona posiada do dyspozycji - jak na trzykrotnego zdobywcę tytułu Dealera Roku SEAT przystało - kilka samochodów do jazd próbnych z różnym wyposażeniem i silnikami. Na pewno watro skorzystać i samemu poznać Seata Leona!

wo/ zdjęcie Michał Adamowski


www.dynamica.pl
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama