Kolejny medal w Novym Meście! Seniorzy z brązem.

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Sztafeta mieszana seniorów w składzie Kinga Zbylut, Monika Hojnisz, Grzegorz Guzik, Łukasz Szczurek sięgnęła po brązowy medal Mistrzostw Świata w biathlonie na nartorolkach, które rozpoczęły się w piątek w Novym Meście. To już drugi medal dla Polski podczas tych zawodów. Wcześniej po srebro sięgnęli nasi juniorzy.

Rywalizację dobrze zaczęła Kinga Zbylut, która podczas swojego pierwszego strzelania nie musiała posiłkować się dodatkowymi pociskami i na trasę wyruszyła jako pierwsza. W stójce już tak dobrze nie było. Biathlonistka znana wcześniej pod panieńskim nazwiskiem Mitoraj spudłowała dwukrotnie i ostatnie okrążenie rozpoczynała z kilkunastosekundową stratą do prowadzących Wity Semerenko i Veroniki Vitkovej. Szybko udało jej się jednak dołączyć do czołówki i z Moniką Hojnisz zmieniała się w tym samym momencie co Czeszki i Ukrainki.

Hojnisz i Nove Mesto to wyjątkowo dobre połączenie. Polka wielokrotnie notowała w tej miejscowości dobre rezultaty z pamiętnym brązowym medalem MŚ na czele. Nie inaczej było i dzisiaj, gdy Chorzowianka dwukrotnie strzelała bez pudła i wysforowała polską drużynę na zdecydowane pierwsze miejsce. Tempa Biało-Czerwonym utrzymywał jedynie zespół rosyjski, który na półmetku tracił siedemnaście sekund. Faworyci z Czech i Ukrainy na tym etapie rywalizacji mieli już ponad minutę straty!

Do poziomu pań dostosował się Grzegorz Guzik, który co prawda miał niewielkie problemy na strzelnicy – dobierał w sumie trzykrotnie – ale utrzymał pierwsze miejsce. Razem z Polakiem drugą część dystansu pokonywał Nikita Porszniew, który odrobił straty. Pozostałe reprezentacje wciąż były daleko więc jasne było, że Łukasz Szczurek na ostatniej zmianie będzie walczył o medal.

Były mistrz świata juniorów młodszych nie był jednak w stanie utrzymać tempa Jurija Szopina z Rosji i zamiast bić się o złoto, skupiał się na obronie drugiego miejsca. Pierwsze strzelanie w jego wykonaniu było nerwowe. Polak bronił się przed karną rundą, ale przy użyciu trzech dodatkowych nabojów udało się strącić wszystkie czarne krążki. Rywale w osobach Michala Krcmara i Dmitro Pidrucznego byli coraz bliżej.

Na ostatnie strzelanie Szczurek wbiegał już za plecami reprezentanta gospodarzy i po strzelaniu sytuacja ta nie uległa zmianie. Czech spudłował dwukrotnie, Polak tylko raz, ale różnica między oboma biathlonistami wynosiła już 12 sekund. Biegnący na czwartym miejscu Dmitro Pidruczny strzelał jednak na tyle źle, że biegał karną rundę i przed ostatnią dwuipółkilometrową pętlą biegową Szczurek miał nad nim – jak się wydawało - bezpieczną przewagę pół minuty. Polak jednak słabł w oczach, do mety dotarł resztkami sił, ale obronił brązowy medal wyprzedzając Ukraińca o jedną dziesiątą sekundy!

Złoto wywalczyli Rosjanie w składzie Jekaterina Jurłowa, Margarita Wasiliewa, Nikita Porszniew oraz Jurij Szopin. Skład wicemistrzów świata z Czech tworzyli Veronika Vitkova, Marketa Davidova, Ondrej Moravec oraz Michal Krcmar.

To trzeci medal dla Polski w tej konkurencji w historii naszych startów w Mistrzostwach Świata w biathlonie na nartorolkach. W 2010 roku Krystyna Guzik, Magdalena Gwizdoń, Tomasz Sikora oraz Mirosław Kobus sięgnęli po złoto, w 2016 roku Magdalena Gwizdoń, Monika Hojnisz, Grzegorz Guzik i Mateusz Janik wywalczyli brąz.

źródło: mat. prasowy

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama