Oleksowicz utrzymuje trzecie miejsce

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Po przejechaniu dzisiejszych siedmiu, a w sumie już 15 odcinków specjalnych, Maciej Oleksowicz i Andrzej Obrębowski – załoga zespołu Castrol TRW MOTOINTEGRATOR zajmuje trzecią pozycję w klasyfikacji SWRC 42. Rajdu Nowej Zelandii. Po wczorajszych problemach mechanikom udało się, podczas wieczornego serwisu, przygotować Forda Fiestę S2000 polskiej załogi do dalszej jazdy.

Od startu dzisiejszego dnia, do powrotu do strefy serwisowej Oleksowicz i Obrębowski pokonali aż 630 km, z czego 143 km liczyły odcinki specjalne. Dojazdówek było sporo, bowiem oesy rozgrywano około
130 km na północ od bazy rajdu w Auckland.

Maciej Oleksowicz relacjonuje: "– Nasza wyprawa na drugą półkule trwa w najlepsze. Wyprawa to chyba odpowiednie słowo, bo przygód mamy co niemiara. Dzisiejsze ściganie rozpoczęliśmy od tego, że znaleźliśmy się na dachu na pierwszym oesie. Wjechaliśmy trochę za szybko w bardzo ciasny zakręt i w efekcie straciliśmy sporo czasu. Na szczęście auto dzielnie to zniosło – poza wybitą szybą i wgnieceniami z kilku stron nic mu się nie stało. Fantastycznie spisują się mechanicy. Po wczorajszej przygodzie mieli pełno roboty, dzisiaj znowu ich nie oszczędzaliśmy, a mimo tego świetnie uporali się z całą pracą. Jutro czeka nas ostatni, już wyraźnie krótszy, dzień rajdu. Mam nadzieję, że zachowamy naszą pozycję i będziemy jechać bez przygód. Pogoda jest dokładnie taka, jaką nam zapowiadano. Co chwilę pada, co chwilę świeci słońce, ale temperatura nie spada poniżej kilkunastu stopni, więc nawet, jeśli pada, to jest całkiem przyjemnie. Trasy? Nie ma takich tras gdziekolwiek indziej. Niezależnie od tempa, jakim się podróżuje po nich, jazda jest wielką frajdą. Drogi są bardzo równe, pełne bardzo długich zakrętów, no i atmosfera jest fantastyczna. Na odcinkach mijamy tłumy, cieszących się tym wydarzeniem kibiców, widać mnóstwo camperów, mnóstwo samochodów stojących na dojazdówkach. Rajd jest naprawdę bardzo trudny. Myślę, że jazda po tych odcinkach trochę przypomina bieganie po rozwieszonej linie – granica między dobrym tempem a wypadnięciem poza drogę jest bardzo cienka, o czym świadczy to, co dzieje się z naszą konkurencją. P-G Andersson dzisiaj zaliczył drugą wycieczkę poza drogę, Alister McRae zmaga się z awariami, Yazeed Al-Rajhi także był dzisiaj poza drogą. W zasadzie tylko Hayden Paddon jedzie bez przygód, dlatego tym bardziej cieszę się, że nasze przypadki kończą się szczęśliwie.

Jutro kawalkada samochodów rajdowych znowu pojedzie w kierunku północnym, jednak tym razem odcinki zlokalizowano bliżej, bo około 50 km od Auckland. O tym jak będzie wyglądała końcowa klasyfikacja imprezy zadecydują wyniki sześciu ostatnich oesów rajdu o łącznej długości 61,3 km.

Pierwsza z załóg rozpocznie jutrzejsze ściganie o 8:08 miejscowego czasu. Około godziny 15 (5 rano polskiego czasu) powinny być znane wyniki całego rajdu.

Więcej informacji: www.oleksowicz.pl

źródło: Media Oleksowicz.pl

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama