Urzędnicy planują przebudowę torowiska od Bagateli do alei Trzech Wieszczów

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Urzędnicy planują przebudowę torowiska od Bagateli do alei Trzech Wieszczów. Liczą, że zgra się ona z pracami na Królewskiej.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa ogłosił przetarg na przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego na przebudowę ulicy Karmelickiej. Urzędnicy szykują się głównie do remontu torowiska, program ma określić jego zakres. Liczą, że właściwy przetarg na projekt i budowę uda się ogłosić w styczniu, a prace budowlane zaczęłyby się w II kwartale 2019 roku. Tym samym, miałyby się one zakończyć wraz z przebudową ulicy Królewskiej. Szkopuł w tym, że ostatnio przetargi mocno się przedłużają i istnieje ryzyko, że wraz z końcem modernizacji Królewskiej, tramwaje wciąż nie pojadą do Bronowic. - Planujemy przebudowę na przyszły rok, tak, aby przeprowadzić ją w trakcie remontu na ulicy Królewskiej i nie robić dwa razy zamknięcia torowiska w stronę Bronowic - mówi Michał Pyclik, rzecznik Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Pierwszym etapem jest wspomniany program funkcjonalno-użytkowy. Dopiero na jego podstawie będzie wiadomo, co ma być przygotowane w ramach przetargu zaprojektuj i zbuduj. Program oceni, jak bardzo trzeba przerabiać Karmelicką - czy wystarczy zmienić same tory, tory i podbudowę czy tory, podbudowę i nawierzchnię drogi (kostkę). Cena będzie się wahać od kilkunastu milionów do 40 mln złotych.

Ostatni raz duża przebudowa Karmelickiej odbyła się w 1997 roku. Wtedy pojawiła się obecna do dzisiaj, charakterystyczna kostka na ulicy. Po 20 latach w najgorszym stanie są tory. W ciągu tego czasu wielokrotnie odbywały się tam drobne remonty, ale były to rozwiązanie krótkoterminowe. Potrzebny jest generalny remont. - Chcielibyśmy się skupić na torowisku, bo to ono wymaga poprawy. Jeśli chodzi o drogę to najwyżej w niewielkim zakresie - dodaje Michał Pyclik. Czy zamiast kostki może pojawić się asfalt? W ZDMK tego nie wykluczają, ale bardziej chcą się skupić na remoncie torów, niż drogi.

Problem w tym, że z planów urzędników może nic nie wyjść. Termin składania ofert w przetargu na wykonanie programu funkcjonalno-użytkowego minął 28 listopada, ale przed weekendem urzędnicy nie powiedzieli nam, czy ktoś się do niego zgłosił i czy wybrano wykonawcę. Jeśli nie, to przetarg będzie trzeba powtórzyć. Na wykonanie programu wykonawca będzie miał trzy tygodnie. Jego koszt to kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Później będzie trzeba wybrać zakres przebudowy i ogłosić przetarg na projekt i prace budowlane. To może stać się najwcześniej w styczniu. Pytaniem otwartym będzie, czy uda się go szybko rozstrzygnąć. Perypetie z przetargiem na przebudowę ulicy Krakowskiej pokazują, że może być z tym ciężko. Odbyły sie już dwa i wciąż nie można wyłonić wykonawcy. Oferenci za każdym razem chcą więcej pieniędzy, niż urzędnicy mają przeznaczone na ten remont.
- Kończymy aktualnie przeglądanie ofert. Prawdopodobnie rozstrzygniemy przetarg w tym roku, pytanie czy będą odwołania. Pewnie będą. Chcemy dołożyć pieniędzy i wybrać wykonawcę - kwituje Pyclik.

Podobnie więc może być z przetargiem na Królewską. Problemu zapewne nie byłoby, gdyby został ona zgrany z przebudową Królewskiej. Tymczasem ta inwestycja też była przesuwana i ostatecznie w tegorocznym budżecie zabrakło środków finansowych na Karmelicką.- To będzie krótki remont, więc spokojnie zdążymy go zrobić w trakcie przebudowy Królewskiej (ten ma się skończyć za 10 miesięcy - red.). Potrzebujemy jednak pieniędzy, a tych jest sporo na remonty torowisk, ale dopiero w przyszłym roku - zaznacza Michał Pyclik.

Pełna dokumentacja i pozwolenie budowlane na Karmelicką powinny być przygotowane do późnej wiosny. Później można wchodzić na plac budowy.

źródło: krakow.naszemiasto.pl

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama