Kłopoty ścieżki ValoDunajec w Tylmanowej.

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Zaszła konieczność wyboru innego wariantu trasy rowerowej VeloDunajec na odcinku Szczawnica-Zabrzeż. Część mieszkańców gminy Ochotnica Dolna nie zgadza się z tym, dlatego powstała petycja w tej sprawie. Urząd Marszałkowski w Krakowie odpowiedział na postulaty, ale zdaniem radnych „petycja została olana”.

Część mieszkańców Tylmanowej podpisało się w czerwcu pod petycją do urzędu marszałkowskiego odnośnie przebiegu trasy VeloDunajec. Zwrócili się z prośbą, aby trasa „przebiegła z korzyścią zarówno dla rowerzystów, jak i dla mieszkańców, a przy tym wykorzystywała infrastrukturę już istniejącą i pozostała atrakcyjna turystycznie, bo taki jest jej główny cel”.

Mieszkańcy postulowali budowę kładki rowerowej z os. Kłodnego do os. Królowo w Tylmanowej. „Planowany odcinek VeloDunajec biegnący wzdłuż drogi gminnej prawym brzegiem Dunajca pomiędzy osiedlami Brzegi i Paluchy, musi zostać zmodernizowany. Obecny jest zbyt wąski, aby obsługiwać i ruch lokalny i wzmożony ruch rowerowy, jaki wygeneruje VELO Dunajec”. Zakwestionowano również budowę dwóch nowych kładek – zamiast budowy, można byłoby zmodernizować mosty w Tylmanowej. Szczególnie zamiast budowy kładki nr 8, należałoby wyremontować istniejący most na os. Brzegi.

Odpowiedź urzędu marszałkowskiego wpłynęła, ale nie zadowoliła radnych. – Nasza petycja została tak naprawdę olana, brzydko powiedziawszy. Żaden nasz postulat nie został uwzględniony. Pan marszałek pracował nad swoją koncepcją przebiegu ścieżki bez uwzględnienia jakiegokolwiek głosu Tylmanowej. (…) Przykra jest to sprawa, że podejmuje się takie decyzje zupełnie bez udziału mieszkańców. Nie jestem podbudowany taką odpowiedzią marszałka – ocenił na ostatniej sesji Rady Gminy Ochotnica Dolna przewodniczący rady Maciej Mikołajczyk.

Urząd marszałkowski stwierdził, że umowa zawarta w 2017 roku, z przyczyn niezależnych od zamawiającego, jak i wykonawcy, nie może być w pełni zrealizowana. Głównym powodem były okoliczności związane między innymi z długotrwałymi procedurami pozyskiwania przez samorządy dróg należących do osób prywatnych.

Zatem, co postanowił urząd marszałkowski? Kładka nr 8 nie zostanie wybudowana. Most na os. Brzegi, liczący kilkadziesiąt lat, zostanie gruntownie wyremontowany. Kładka nr 7 z os. Kłodnego do os. Królowo zaprojektowana została początkowo w formie estakady. Jednak, powołując się na przyczyny ekonomiczne, zarząd województwa małopolskiego zdecydował o przeniesieniu tej kładki do Krościenka n.D. – Koszt budowy tej kładki był wysoki, ale też trzeba pamiętać o tym, że ta kładka była projektowana w formie estakady, czyli zapewniając bezkolizyjny ruch na drodze wojewódzkiej. Ta kładka w Krościenku będzie tańsza, ale wymusza powstanie przejścia pieszo-rowerowego przez drogę wojewódzką, które naszym zdaniem jest gorszym rozwiązaniem – stwierdził wójt Tadeusz Królczyk.
Do tej pory nie ma decyzji odnośnie mostu na os. Paluchy, który miał być łącznikiem do os. Rzeka. – Uważamy, że zasadnym byłoby zaprojektowanie przy tym moście ciągu pieszo-rowerowego i poprowadzenie tej ścieżki z gminy Łącko wzdłuż drogi wojewódzkiej – kontynuował wójt.

Dodał również, że nie ma drugiego takiego projektu pod względem odbytych spotkań i konsultacji. Zaznaczył, że wszystkie warunki, jakie postawiono gminie, spełniono w terminie.

– Petycję wysłaliśmy na początku czerwca i przez trzy miesiące pan marszałek nie znalazł czasu, żeby cokolwiek z nami skonsultować. (…) VeloDunajec jest jedną z piękniejszych tras, jakie biegną przez Polskę. Niestety odcinek z Krościenka do Zabrzeży nie będzie taki wspaniały, bo większa część będzie biegła przy drodze wojewódzkiej – zakończył przewodniczący rady.

ao/ fot. arch. M. Adamowski
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama