Polska reprezentacja na Mistrzostwach Świata SuperEnduro w Krakowie

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Za miesiąc, 7 grudnia, najlepsi zawodnicy naszego kraju staną na bramkach startowych inauguracyjnej rundy Mistrzostw Świata SuperEnduro, ramię w ramię ze światową czołówką tej wymagającej dyscypliny. Z roku na rok polska reprezentacja rośnie w siłę, a kibice zgromadzenie w TAURON Arenie Kraków mają coraz więcej powodów do biało-czerwonej dumy

W kategorii Prestige ponownie reprezentować nas będą Tadeusz Błażusiak – sześciokrotny Mistrz Świata Super Enduro, Emil Juszczak -Wicemistrz Świata SuperEnduro (Junior) oraz Grzegorz Kargul – Mistrz Polski SuperEnduro (Junior). Po zeszłorocznym debiucie w najwyższej klasie startowej Emil i Grzegorz nabrali doświadczenia i z pewnością dadzą z siebie wszystko, aby pokazać się jak z najlepszej strony przed własną publicznością. Taddy z kolei ma za sobą świetny sezon i śmiało możemy stwierdzić, że z jego strony czeka nas wyjątkowo zacięta walka o siódme, mistrzowskie trofeum – dwa tygodnie temu wywalczył tytuł Wicemistrza Ameryki EnduroCross, a w ubiegłą sobotę zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej zawodów World Enduro Super Series.

Zerkając na listy startowe klasy Junior możemy się spodziewać w tym roku wyjątkowo mocnego, polskiego akcentu. Swój udział w motocyklowych Mistrzostwach Świata potwierdziło już pięciu Polaków: Dominik Olszowy, Oskar Kaczmarczyk, Kacper Panek, Jan Gąsienica oraz Dawid Babicz.

W obu kategoriach biało-czerwoni walczyć będą najpierw o miejsca w finale, a następnie o jak najwyższe pozycje. Na miesiąc przed zawodami postanowiliśmy podpytać kilku z nich o nastawienie i przygotowania przed startem.


Sezon letni dobiegł końca i z niecierpliwością czekam na pierwszą rundę Mistrzostw Świata SuperEnduro w Krakowie. W tym roku mam nieco inne nastawienie niż zazwyczaj – staram się podejść do tematu ze spokojem i chłodną głową, bez wewnętrznej presji - mówi Grzegorz Kargul, zawodnik kategorii Prestige. Mam za sobą udany sezon, podczas którego zaliczyłem masę startów zbierając jednocześnie sporo doświadczenia. Co najważniejsze - zacząłem się dogadywać z moją dwusuwową 3setką. Cały czas pracujemy nad ustawieniem motocykla (Beta 300) pod SuperEnduro, niestety brak profesjonalnych torów w mojej okolicy nieco komplikuje sprawę. Na chwilę obecną nie jestem w stanie wyjechać na zagraniczne tory, ponieważ w moim przypadku muszę pogodzić życie zawodnika z pracą i innymi obowiązkami. Mimo wszystko jestem bojowo nastawiony na halową rywalizację w tym sezonie i dam z siebie wszystko!


Nowy sezon SuperEnduro – na dodatek sezon z aż dwoma polskimi rundami – zapowiada się niesamowicie! Jeśli chodzi o moje przygotowania, to nie ukrywam, że w tym roku skupiałem się na Hard Enduro, a po ostatniej walce na Getzen Rodeo naprawdę czuję, że to jest to - mówi Oskar Kaczmarczyk ścigający się w kategorii Junior. Po drodze niestety trafiła mi się kontuzja kręgosłupa, ale na ten moment jest ona jedynie złym wspomnieniem. Od powrotu z Getzen przestawiłem się już typowo na treningi pod SuperEnduro i póki co wszystko idzie zgodnie z planem - przede wszystkim w kontekście pogody. Śnieg jeszcze nie zasypał nam Podhala, więc mam możliwość trenować w terenie – a to podstawa. Jestem bardzo podekscytowany startem w Krakowie, ponieważ to wyjątkowa impreza o niezwykłym klimacie – dlatego też staram się jak najlepiej do niej przygotować. Technicznie jestem w dobrej dyspozycji, jednak nadal przydałoby się popracować nad tempem. W TAURON Arenie będę chciał się zaprezentować z jak najlepszej strony, bo dla takich kibiców i dopingu warto! Dam z siebie wszystko – szczególnie, że tegoroczny start będzie moim ostatnim w klasie Junior.


Swoją przygodę z SuperEnduro zacząłem rok temu od startu w trzech rundach Mistrzostw Świata - w Krakowie, Riesie (Niemcy) oraz Budapeszcie (Węgry) - wspomina Kacper Panek, również z kategorii Junior. Wcześniej skupiałem się na zawodach enduro i cross country, jednak udział w zeszłorocznym cyklu MŚ SE przekonał mnie do ukierunkowania swojej kariery właśnie na SuperEnduro. W sezonie 2019 zaliczyłem pierwsze wyścigi w Mistrzostwach Polski, kończąc rywalizację na 4. miejscu w klasyfikacji generalnej. Podczas zeszłorocznych startów w motocyklowych mistrzostwach świata zabrakło mi doświadczenia oraz odpowiedniego przygotowania fizycznego i psychicznego (ogromny stres towarzyszący ściganiu na takim poziomie kompletnie zablokował mi głowę). Mimo swojego młodego wieku (17 lat) mam nadzieję, na walkę o jak najlepszy wynik, jednak wiem, że czeka mnie zacięta batalia, ponieważ poziom rywalizacji jest niesamowicie wysoki. Każdą wolną chwilę spędzam obecnie na treningach i już nie mogę doczekać się startu podczas tak fantastycznego wydarzenia. Zapraszam wszystkich kibiców 7 grudnia do TAURON Areny Kraków – trzymajcie za nas kciuki, liczymy na Wasz doping!’

mat. prasowe organizatora
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama