Dron na Bazylice Mariackiej

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Nietypową interwencję przeprowadzili w Nowy Rok krakowscy policjanci. Pozornie niewinna zabawa z dronem zakończyła się zarzutami dla 24-letniego obywatela Ukrainy. Turysta odpowie za swoje nieodpowiedzialne zachowanie, które doprowadziło do utknięcia bezzałogowego statku powietrznego na dachu Bazyliki Mariackiej.

W Nowy Rok, około 10:30, na numer alarmowy 112 zadzwonił młody turysta z Ukrainy z prośbą o pomoc w odzyskaniu drona, który spadł na dach Bazyliki Mariackiej. 24-latek tłumaczył, że kręcił film z użyciem drona, gdy niespodziewanie utracił on panowanie nad sprzętem i bezzałogowy statek powietrzny z kamerą utknął na szczycie zabytkowego kościoła.

Na miejsce przyjechali strażacy, którzy bezpiecznie ściągnęli urządzenie oraz policjanci z Oddziału Prewencji Policji w Krakowie, którzy zabezpieczyli odzyskanego drona. Funkcjonariusze podejmujący interwencję zatrzymali obywatela Ukrainy oraz przewieźli mężczyznę do Komisariatu Policji I w Krakowie, gdzie usłyszał zarzuty naruszenia przepisów ustawy Prawa Lotniczego a po przesłuchaniu został zwolniony.

Podejrzanemu grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa zostanie przekazana do prokuratury, która podejmie decyzję co do dalszego toku postępowania.

Turysta tłumaczył, że stracił łączność z dronem, który zaczął automatycznie lądować, ale w wyniku podmuchu wiatru spadł na dach kościoła. Dodał, że korzystał z tego urządzenia nie znając polskich przepisów ale widział inne osoby korzystające z tego typu urządzeń, które powiedziały mu, że może korzystać z tego urządzenia dopewnej wysokości lotu.



źródło: Małopolska Policja

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama