Dzieci w Zakopanem pójdą jednak do szkoły

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Nie lada zamieszanie wywołała ogłoszona w środę decyzja władz Zakopane, zgodnie z którą, uczniowie szkół podstawowych mięliby rozpocząć naukę dopiero od 28 września, ucząc się do tego czasu w trybie zdalnym.

Jak mówiła wtedy wiceburmistrz Zakopanego Agnieszka Nowak-Gąsienica decyzję podjęto po konsultacjach z nauczycielami i rodzicami. - Nie będzie organizacji dużego rozpoczęcia roku szkolnego, ale spotkamy się przed ekranami komputerów i tak będzie do 25 września. Planujemy, że w poniedziałek 28 września uczniowie trafią do szkół, ale wciąż będziemy sprawdzać sytuację.

Wyjaśniając powody przesunięcia o miesiąc posłania dzieci do szkół, Agnieszka Nowak-Gąsienica powiedziała: - Po pierwsze dlatego, że powiat tatrzański wpisany został do żółtej strefy, po drugie jesteśmy miastem turystyczny i we wrześnio też jest tu dużo turystów, a po trzecie - wielu uczniów pod koniec sierpnia wraca z wakacji do domów i ten czas jest potrzebny, by spokojnie w domach pobyć, by nie pojawiło się nam nagle jakieś ognisko zachorowań, jak w przypadku Zakopiańskiego Centrum Kultury, gdzie jeden z pracowników miał kontakt z osobą zakażoną.

Nie bez znaczenia jest także to, iż wielu rodziców korzysta ze świadczenia przysługującego na opiekę nad dzieckiem pozostającym w domu, a w przypadku hybrydowej nauki, czyli mieszanego stylu zdalnego i w klasach - świadczenie jest cofane.


Nazajutrz po ogłoszeniu decyzji spadła na władze Zakopanego fala krytyki. Minister Edukacji, Małopolski Kurator Oświaty, Wojewoda Małopolski oraz Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, a także starosta tatrzański. Piotr Bąk zarzucił miastu "nieuprawnione działania".

Małopolski Kurator Oświaty Barbara Nowak uznała decyzje władz Zakopanego za samowolną i niezgodną z prawem, bowiem ani wojewódzki, ani powiatowy inspektor sanitarny nie wydał zgody na prowadzenie nauki w formie zdalnej.

Zgoda jednak była. - Dyrektorzy szkół podstawowych zwrócili się pisemnie 26 sierpnia do burmistrza z prośbą o możliwość prowadzenia zajęć w formie zdalnej od 1 do 25 września. Burmistrz wyraził zgodę, a wniosek dyrektorów otrzymał pozytywną opinie Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Tym samym wypełnione zostały wszelkie wymogi formalne rozporządzenia ministra - mówi wiceburmistrz. Jak dodaje - wniosek dyrektorów szkół poparli lekarze-pediatrzy, którzy uznali, że decyzja o opóźnieniu pójścia dzieci do szkoły o 4 tygodnie jest ze wszech miar przemyślana i uzasadniona.

W czwartek jednak Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zakopanem zmienił zdanie w sprawie opóźnienia o 4 tygodnie pójścia dzieci do szkół i władze Zakopanego wycofały się ze swojej wcześniejszej decyzji. Rok szkolny w Zakopanem rozpocznie się tradycyjnie, 1 września.

wo/ podhale24.pl
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama