Już po raz dziewiąty pobiegli śladem Głuszca

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Za nami kolejna - dziewiąta w ogóle, a piąta jesienna – edycja półmaratonu Głuszec Obidowa. Blisko 40 zawodników i zawodniczek tradycyjnie ścigało się na dwóch dystansach: 10 i 21 kilometrów.

Pomysłodawczynią i główną organizatorkom Głuszec Półmaraton jest sołtys wsi Obidowa Zofia Faron.

- Motywem naszego biegu jest pokazanie jego uczestnikom uroku naszych Gorc. Rywalizacja zawsze toczy się w miłej, zdrowej atmosferze, która z roku na rok przyciąga na zawody nowych zawodników – podkreśla Faron.

Start i meta usytuowane były przy Szkole Podstawowej w Obidowej. Dopisała pogoda. W opinii uczestników była wręcz idealna do biegania, choć miejscami na trasie zalegała duża warstwa błota.



Już na mecie biegacze chwalili profil trasy, która jak podkreślali nie była monotonna.

- Super trasa. Zero asfaltu. Techniczne zbiegi, fajne podbiegi. Dla mnie idealnie – cieszył się Dawid Bulanda.

- Trasa inna niż tamtego roku, ale można powiedzieć, że końcówka była już charakterystyczna dla tego Biegu tzn. mocne, ostre, kamieniste zbiegi. Biegło się bardzo przyjemnie, szczególnie, że towarzyszyły na piękne widoki. Momentami było widać nawet Tatry – podkreśla z kolei Błażej Knutelski.

W rywalizacji pań na 21 kilometrów najlepsza okazała się Alicja Gacek z Nowego Targu, z czasem 2 godzin i 17 minut.

- Jestem mega z siebie zadowolona. Cały tydzień biłam się z myślami, na jakim dystansie wystartować. W ostatniej chwili przepisałam się z 10 na 21 kilometrów i wyszło mi to na dobre – cieszyła się zwyciężczyni, za plecami której na kolejnych miejsca podium uplasowały się Justyna Potaczek z Mszany Dolnej i Agata Czaja z Pyzówki.

Jedna godzina 40 minut to czas najlepszego wśród panów – Piotra Biernawskiego z Nowego Targu.
- Biegam po Turbaczu od 15 lat, ale takich warunków jak dzisiaj to dawno nie spotkałem. Rywalizacja bardzo mocna. Janek (Wydra – przyp. mz) jest lepszym zawodnikiem niż ja i to bez dwóch zdań. Był przede mną, ale kilometr przed metą, źle skręcił i to ja dobiegłem pierwszy. Taki jest ten sport – przyznał Biernawski.

Biernawskiego i Wydrę na podium przedzielił Witold Skupień.

W biegu na 10 kilometrów zwyciężyli Dominika Bolechowska z Rabki Zdrój i Błażej Knutelski z Grywałdu. Srebro z kolei wywalczyli Ewa Maślanka z Nowego Targu i Robert Jachymiak także z Nowego Targu. Z kolei brązowe krążki zawisły na szyjach Dawida Bulandy i Katarzyny Mrożek (oboje Nowy Targ).

Organizatorzy składają podziękowania wszystkim sponsorom i partnerom, którzy przyczynili się do organizacji biegu.






źródło: MZ Media

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama