Policjanci jako piersi ruszyli na pomoc
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
20 marca około godziny 14 na skrzyżowaniu ulic Łokietka i Opolskiej w Krakowie doszło do poważnego wypadku, w którym uczestniczyła duża liczba pojazdów. Zdarzenie spowodował kierujący samochodem ciężarowym, który z nieznanych przyczyn wjechał w stojące przed nim auta.
Na miejscu wypadku nie było jeszcze obecnych służb ratunkowych, jednak sytuację jako pierwsi zauważyli funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Krakowie, którzy w czasie wolnym wracali ze służby do domu, po zakończonych uroczystościach związanych ze ślubowaniem nowo przyjętych policjantów garnizonu małopolskiego.Po upewnieniu się, że miejsce zdarzenia nie stanowi dla nich bezpośredniego zagrożenia, policjanci podjęli decyzję o rozpoczęciu działań ratowniczych. Zauważyli dym wydobywający się z jednego z pojazdów oraz znajdującego się w nim młodego mężczyznę. Osoba była zakrwawiona i w szoku. Funkcjonariusze natychmiast ewakuowali go z pojazdu i przeprowadzili wstępne badanie urazowe. Po ocenie stanu zdrowia ustalono, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Następnie funkcjonariusze skierowali się do innego pojazdu, w którym kierowca miał zatrzaśnięte drzwi, jednak nie odniósł on widocznych obrażeń, po krótkiej chwili z pomocą świadków udało się otworzyć drzwi jego samochodu i wydostać mężczyznę. W kolejnym aucie znajdował się taksówkarz, który zdołał samodzielnie wydostać się z uszkodzonego samochodu.
Najpoważniej wyglądała sytuacja kierowcy ciężarówki, który był nieprzytomny. Górna część kabiny pojazdu nie była jednak znacząco zniszczona, co umożliwiło policjantom dotarcie do poszkodowanego i ocenę jego stanu. Mężczyzna nie reagował, ale posiadał wyczuwalny oddech i reagował na bodźce bólowe. Funkcjonariuszom udało się zwolnić blokadę prawych drzwi kabiny, co umożliwiło późniejszą ewakuację mężczyzny przez służby ratunkowe.
Do ich przyjazdu policjanci monitorowali stan jego zdrowia.
Podczas zabezpieczania miejsca zdarzenia funkcjonariusze ujawnili kolejny pojazd biorący udział w wypadku. Znajdowały się w nim matka z nastoletnią córką. Obie były w szoku, ale nie odniosły obrażeń. Natychmiast zostały przekazane służbom ratowniczym, które były już na miejscu.
Policjanci, dzięki swojej szybkiej reakcji i profesjonalizmowi, odegrali kluczową rolę w udzieleniu pierwszej pomocy i ratowaniu życia uczestników zdarzenia.
Na miejscu zdarzenia wkrótce pojawili się funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, którzy zabezpieczyli miejsce wypadku oraz kierowali ruchem aby zapewnić bezpieczeństwo, nie tylko innym kierującym ale również pieszym, przemieszczającym się w tym rejonie. Mundurowi z krakowskiej „drogówki” zajmujący się likwidacją skutków wypadków, przeprowadzili oględziny oraz zabezpieczyli materiał dowodowy, niezbędny do wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tego zdarzenia. Ta historia pokazuje, jak niezwykle ważna jest szybka reakcja i odwaga policjantów. Funkcjonariusze udowadniają, że służba w policji trwa 24 godziny na dobę, a niesienie pomocy innym oraz obowiązki wynikające z roty ślubowania są dla nich wartością najwyższą.
źródło: Małopolska Policja
Więcej na temat
komentarze
reklama