Święto ulicy Strążyskiej (zdjęcia)

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Wielopokoleniowe rodziny, konne wozy, góralskie śpiewy i dmuchańce dla dzieci - tak wyglądało tegoroczne Święto ulicy Strążyskiej w Zakopanem. Wśród gwaru i zapachu moskoli nie zabrakło też poważniejszego celu: zbierano fundusze na budowę domu dla osób z niepełnosprawnościami.

Strążyska to jedna z tych ulic w Zakopanem, które mają duszę. Prowadzi wprost pod Giewont, mijając po drodze tradycyjne góralskie domy, ogrody i historie, które przekazywane są tu z pokolenia na pokolenie. Właśnie w hołdzie temu dziedzictwu odbywa się coroczne święto tej wyjątkowej części miasta.

Tegoroczne uroczystości rozpoczęły się od mszy w Starym Kościółku na Pęksowym Brzyzku. Następnie konny orszak zaprzęgów przejechał przez Krupówki, a przy restauracji Żabi Dwór na Strążyskiej oddano salwę z armaty - w tym roku symboliczną, bo odpalaną po raz pierwszy przez burmistrz Zakopanego, Iwonę Grzebyk-Dulak.

W wydarzeniu wziął udział m.in. prezes zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan, Marcin Zubek. - Strążyska to droga, którą ludzie od pokoleń zmierzali pod Giewont. Dawniej prowadzono tędy owce, dziś można podziwiać Giewont z szałasem w tle. To miejsce, które każdy powinien poznać - mówił.

Po oficjalnych uroczystościach uczestnicy przenieśli się na pobliską polanę. Były tam moskole, kiełbaski z ogniska, muzyka na żywo i atrakcje dla najmłodszych. Ale w tym gwarze i radości nie zapomniano o celu charytatywnym. Organizatorzy prowadzili zbiórkę na rzecz powstającego Centrum Wsparcia Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, które buduje zakopiański oddział PSONI.

- Zbieramy środki na dom, który stanie się miejscem życia, pracy i opieki dla naszych podopiecznych - tłumaczyła Agnieszka Basiorka, przewodnicząca zarządu PSONI w Zakopanem. - Powstaje tam zakład aktywności zawodowej, środowiskowy dom samopomocy i mieszkania wspomagane. Chcemy, żeby te osoby mogły tu żyć godnie, u siebie, wśród góralskiej gwary i tutejszych widoków.

To marzenie śp. Andrzeja Sekurackiego - byłego prezesa stowarzyszenia - który zawsze pytał, co stanie się z niepełnosprawnymi dziećmi, gdy zabraknie ich rodziców. Dzięki tej inwestycji nie będą musiały opuszczać Podhala.

Budowa jest już zaawansowana, ale by dom mógł zostać dokończony i wyposażony, potrzeba jeszcze około 7 milionów złotych. Każdy może pomóc.

Wesprzeć budowę można, dokonując wpłaty na konto PSONI Zakopane: PEKAO SA 93 1240 5165 1111 0010 4755 4921. Szczegóły i aktualności dostępne są na stronie: psoni-zakopane.pl (https://psoni-zakopane.pl/).**

Święto ulicy Strążyskiej pokazało, że Zakopane to nie tylko miejsce turystycznych atrakcji, ale też prawdziwa wspólnota ludzi, którzy nie zapominają o sobie nawzajem.

em/s
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama