Gazda oraz Bońtar Roku wybrani! (zdjęcia)
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
Redykiem owiec rozpoczął się Festyn Bacowski w Leśnicy - Groniu. Tego dnia wybrano też Gazdę i Bońtara Roku. Na Gazdę wybrano Klemensa Łukaszczyka, a Bońtarem (młody pomocnik juhasa) został Tomasz Wróbel.
Tego roku o tytuł Gazdy starało się czterech mężczyzn, a o miano Bońtara pięciu chłopców. Najpierw kandydaci do obu tytułów musieli zmierzyć się w kilku konkurencjach. Był to pokaz siły, wiedzy i co najważniejsze, zamiłowania do folkloru. Zmagania kandydatów oceniało jury w składzie: Natalia Szumal, Ludwik Szlembarski, Bronisława Wrona, Janina Bryja, Stanisław Rychtarczyk i Józef Murzański.Pierwszym z wyzwań był góralski taniec solowy z partnerką. Potem Bońtarzy musieli obracać się wokół kuli do podpierania się, wbić gwoździe do pnia i zagrać w góralskie kręgle (z wystruganego drewna). Na końcu popisali się swoją wiedzą z zakresu m.in. gwary podhalańskiej.
Miara w oku!
Natomiast Gazdowie musieli mieć miarę w oczach. Najpierw musieli precyzyjnie określić długość danych przedmiotów, a później nawinąć na rękę dokładnie 7,5 m sznurka. Nie ominęło ich też cięcie drewna piłą tzw. "moja - twoja", a potem struganie drewna. Następnie zagrali też w góralskie kręgle, a na końcu wykazali się wiedzą na temat góralszczyzny.
Zespoły regionalne i goście z Trzciany
Po rywalizacjach, na scenie pokazały się dzieci i młodzież z zespołów "Zawaternik" oraz "Ślebodni" z Leśnicy - Gronia. Potem scenę opanowali goście spod Rzeszowa, a więc Grupa Obrzędowa im. Marii i Józefa Dziedziców z Trzciany. W kabarecie "Trzciańskie Kopydłowo" pokazali realia życia seniorów w krzywym zwierciadle.
W międzyczasie odbył się krótki quiz o gwarze podhalańskiej, a potem nastąpiło ogłoszenie wyników na Gazdę i Bońtara roku. Ostatnim punktem programu była zabawa taneczna z zespołem "Zgrani".
ip/
Więcej na temat
komentarze
reklama








