Windą do pewności siebie

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Ten jesienny poranek w Czchowie pachniał determinacją. Uczniowie tamtejszego Zespołu Szkół przyszli z własnej woli, by w trzydzieści sekund opowiedzieć o sobie coś, co zostanie w pamięci dłużej niż szkolny dzwonek. Na warsztatach „Elevator Pitch” młodzi ludzie dowiadywali się, jak mówić o swoich mocnych stronach, ćwiczyli tempo, pointę i odwagę.

Szkolenie opierało się na pracy w grupach, szybkich rundach wypowiedzi i wzajemnych informacjach zwrotnych. Ktoś zaczynał od anegdoty, ktoś od liczby, ktoś od obrazu. Każdy szukał własnego otwarcia. Czasami burzę mózgów wypełniał śmiech po to, by na końcu powstały krótkie prezentacje. Powinny brzmieć jak wizytówka z charakterem. Energię organizacyjną i reporterski pazur dorzucił Szkolny Samorząd Uczniowski. Wiceprzewodnicząca Kamila Musiał, przygotowała relację z zajęć, w której widać: pracę ramię w ramię i satysfakcję z małych przełomów. To właśnie w takich momentach rodzi się szkolna wspólnota. 

Szkoła liderów jutra 

Za kulisami przedsięwzięcia stoi projekt „Młodzi Samorządowcy w Akcji!”. To inicjatywa, która uczy, że obywatelskość zaczyna się od zabrania głosu, a lokalne bycie liderem od umiejętności jasnego formułowania zdań. Program daje młodym narzędzia: szkolenia, wsparcie ekspertów i małe granty na pomysły, które mają podnosić jakość szkół. Bo opracowana autoprezentacja nie powinna być dziełem przypadku, ale świadomą kreacją, stanowiącą życiowy kompas. 

Od pomysłu do pewności

Zespół Szkół w Czchowie po raz kolejny udowadnia, że edukacja to znacznie więcej niż realizacja programu i planu lekcji. To miejsce z charakterem, stwarzające przestrzeń do wszechstronnego rozwoju. W tym kontekście elevator pitch nie jest modnym sloganem z poradników kariery, lecz elementem szkolnego rzemiosła. Krótkim, treściwym wystąpieniem, które potrafi otworzyć drzwi do praktyk, stażu, spotkania z przedsiębiorcą czy rozmowy z lokalnym liderem. Dla jednych był to pierwszy krok na scenie. Dla innych korekta trajektorii lotu. Wszyscy wyszli bogatsi o pewność, że własny głos można wytrenować. A jeśli edukacja ma przygotowywać do życia, to właśnie tak może wyglądać trening. I jeszcze istotne dopowiedzenie: młodzi chcą, potrafią i mogą się zaangażować. Trzeba im tylko oddać głos, resztę wezmą na siebie.

źródło: mat. prasowe

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama