Historia niezwykłej maszyny i jej pilota

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

6 listopada w Hangarze Głównym Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie będzie wernisaż poświęcony reliktom samolotu PZL P.11c z Gminnej Izby Regionalnej w Kłaju. Ekspozycję przygotowano w ramach projektu Muzea Domowe – ożywianie tożsamości w społecznościach lokalnych, realizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.

3 września 1939 roku PZL P.11c spadł w pobliżu Kłaja, po zestrzeleniu przez niemieckie bombowce. Pilot — ppor. Wacław Król — przeżył, wyskakując ze spadochronem. Jego „Jedynka” została prawie zapomniana. Wydobyte z błota fragmenty wraku po ponad półwieczu, dziś przypominają o historii niezwykłej maszyny i pilota, broniących Polskę przed Luftwaffe. Ziemia Puszczy Niepołomickiej przez ponad 70 lat skrywała szczątki samolotu. PZL P.11c jest jedynym na świecie zachowanym egzemplarzem polskiego myśliwca.

Walczył w Afryce w słynnym Cyrku Skalskiego

Wacław Król (1915–1991) był absolwentem Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, uczestnikiem kampanii wrześniowej, Bitwy o Francję i Bitwy o Anglię. Dowodził polskimi dywizjonami myśliwskimi, walczył w Afryce Północnej w słynnym Cyrku Skalskiego, a po wojnie został autorem kilkudziesięciu książek, popularyzujących dzieje polskiego lotnictwa. Odznaczony Krzyżem Virtuti Militari i czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Zmarł w Warszawie w 1991 roku.

3 września 1939 roku, podczas ataku na formację niemieckich bombowców Heinkel He 111P, por. pil. Wacław Król został trafiony ogniem strzelców pokładowych. Pilot wyskoczył ze spadochronem nad Puszczą Niepołomicką i wylądował w pobliżu Cikowic. Przez lata miejsce upadku samolotu pozostawało zapomniane, aż do działań lokalnych pasjonatów i poszukiwaczy.

Analizując opis walki, wskazał miejsce wraku

Szczególną rolę w ustaleniu lokalizacji szczątków odegrał Janusz Czerwiński, mieszkaniec gminy Kłaj i pasjonat archeologii lotniczej. Analizując opis walki powietrznej, wskazał prawdopodobne miejsce upadku. W kwietniu 2012 roku na stanowisko przybyła Grupa Eksploracyjno-Badawcza Polskiego Towarzystwa Historycznego pod kierownictwem Tomasza Jastrzębskiego. W pracach poszukiwawczych uczestniczyli przedstawiciele Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, Muzeum Armii Krajowej w Krakowie oraz red. Adam Sikorski z ekipą programu „Było nie minęło”.

Po przeszukaniu obszaru o powierzchni około 200 m². Odkryto dwa pokładowe karabiny maszynowe wraz z amunicją, fragmenty bloku silnika, cztery cylindry, świece zapłonowe, fragmenty iskrowników, kilka tabliczek znamionowych, szczątki opon oraz liczne elementy duraluminiowego poszycia, zachowane z oryginalną powłoką malarską. Znaleziska zabezpieczono. Stały się trzonem zbioru Gminnej Izby Regionalnej w Kłaju, gdzie przez lata pełniły rolę lokalnej relikwii pamięci.

Sugestywna opowieść o losach maszyny i jej pilota

Prezentowana w Muzeum Lotnictwa Polskiego ekspozycja zestawia relikty „Jedynki” z szerszym kontekstem, biografią Wacława Króla, materiałami źródłowymi i dokumentacją poszukiwań. W przestrzeni wystawy pokazujemy zarówno techniczne i materiałowe aspekty odnalezionych fragmentów, jak i humanistyczny wymiar tej historii. Los pilota, zaangażowanie lokalnej społeczności w ratowanie pamięci i znaczenie takich odkryć dla tożsamości regionalnej.

W kolekcji MLP znajduje się jedyny na świecie zachowany egzemplarz myśliwca PZL P.11c. Dzięki temu zwiedzający mogą zestawić fragmenty wydobyte z miejsca katastrofy, z kompletną konstrukcją zachowaną w muzealnym zbiorze. Tworzy to wyjątkowo sugestywną opowieść o losach maszyny i jej pilota.

Muzea Domowe – małe ale nie mniej ważne

Wystawa realizowana jest w ramach projektu „Muzea Domowe – ożywianie tożsamości w społecznościach lokalnych” Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Partnerstwo umożliwiło zaprezentowanie szerokiej publiczności pamiątek, dotąd przechowywanych w lokalnej instytucji pamięci. Ekspozycja podtrzymuje pamięć o polskich lotnikach, wspiera kultywowanie regionalnego dziedzictwa kulturowego oraz propaguje postawy patriotyczne wpisane w historię Polskich Skrzydeł.
 

Zapraszamy do udziału w wernisażu i do odwiedzania wystawy. To okazja, by z bliska zobaczyć świadectwa jednej z najważniejszych historii polskiego lotnictwa i poznać ludzi, dzięki którym pamięć o tych wydarzeniach została przywrócona.



 

źródło: www.malopolska.pl. / Biuro Prasowe UMWM/ Wak

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama