Uważajmy na dzikie zwierzęta na drodze - jesień to szczyt ryzyka

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Jesień to moment, w którym na drogach naprawdę robi się niebezpiecznie. Dzikie zwierzęta wchodzą w okres wzmożonej aktywności i częściej niż w innych miesiącach przemieszczają się w poszukiwaniu pożywienia. Ich naturalne korytarze migracyjne bardzo często przecinają się z infrastrukturą drogową — a to oznacza realne zagrożenie dla kierowców.

Tylko na drogach powiatu brzeskiego od początku roku do końca października zanotowano już ponad 100 zderzeń ze zwierzyną leśną. W zdecydowanej większości nikt nie odniósł poważnych obrażeń, ale skutki materialne bywają bardzo duże.

Najświeższy przykład: 5 listopada po godzinie 17. w Rząchowej, wprost pod koła fiata wbiegł jeleń. Kierowca nie ucierpiał — auto już tak.

Policja: bądźmy czujni, zwłaszcza po zmroku

Policja apeluje do kierowców o wzmożoną ostrożność nie tylko na odcinkach przebiegających bezpośrednio przez lasy. O tej porze roku zwierzyna przemieszcza się również w pobliżu pól, łąk i mniejszych zagajników.

Największe ryzyko jest po zmroku oraz wczesnym rankiem — czyli w porach, w których zwierzęta są najbardziej aktywne.

Warto pamiętać, że światła pojazdów potrafią dodatkowo przyciągać uwagę zwierząt. Dlatego kierowca musi zakładać, że w każdej chwili — szczególnie w nocy — coś może wybiec spod drzew lub z rowu prosto pod pas ruchu.

Co robić?

Kluczowa zasada jest prosta: dostosować prędkość do warunków i do widoczności.

Im wolniej jedziemy, tym więcej mamy czasu na reakcję. A przy zderzeniu z jeleniem czy dzikiem to jest często różnica między „mocno uszkodzonym samochodem” a tragedią.

W miejscach oznaczonych znakiem A-18b „dzikie zwierzęta” trzeba zachować szczególną ostrożność. Ten znak nie jest ozdobą — statystyka pokazuje, że w takich lokalizacjach prawdopodobieństwo wbiegnięcia zwierzyny na jezdnię jest faktycznie większe.

źródło: Małopolska Policja, opr. wai

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama