Ponad pół tysiąca morsów w lodowatej wodzie (zdjęcia)

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

W Jurgowie odbył się wyjątkowy zlot morsów, który przyciągnął ponad 500 miłośników zimnych kąpieli z całej Polski. Uczestnicy w różnym wieku zanurzali się w Białce, łącząc hartowanie organizmu z radosną zabawą i muzyką.

Nad brzegami rzeki zapanowała niezwykła atmosfera — tłumy zgromadziły się już na starcie kolorowej parady, która ruszyła spod wyciągu Jurgów Ski i przeszła w stronę amfiteatru. Na miejscu przygotowano scenę z nagłośnieniem i atrakcje: wspólne śpiewy i muzyka podkręcały emocje przed zanurzeniem. 

Gdy morsy ruszyły do wody, wzdłuż brzegu wzrosły okrzyki dopingu. Chmury piany unosiły się nad rzeką, a zabawa dominowała nad chłodem — mimo niskiej temperatury uczestnicy wykazali się wyjątkowym entuzjazmem. 

— To nasz pierwszy zlot w Jurgowie — mówiła Zofia Hyrczyk, prezes klubu Morsy-Pieniny. — Mimo że na liście było 500 zgłoszeń, przyszło znacznie więcej osób. Morsowanie wzmacnia odporność i poprawia samopoczucie. Naprawdę każdy może spróbować. 

Wśród uczestników nie zabrakło barwnych postaci. Norbert Szczepanek z Zawiercia wszedł do wody w stroju Janosika i podkreślał, że od czasu, gdy morsuje, rzadziej choruje. Inne morsujące osoby, jak Elżbieta i Gosia, opowiadały o dumie z przynależności do klubu — ich klub ma aż 72 członków i wcześniej brał udział w zawodach w Rzeszowie.

Chociaż woda potrafiła „szczypać” zimnem, dominowała radość i dobry humor. Pierwsza taka edycja w Jurgowie już pokazuje, że wydarzenie ma szansę stać się tradycją w kalendarzu zimowych imprez Podhala. 
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama