Groził sąsiadce, niszczył mienie i znieważył policjantów

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

49-letni mieszkaniec gminy Kęty trafił do aresztu tymczasowego po serii agresywnych zachowań wobec swojej sąsiadki oraz interweniujących policjantów. Mężczyźnie postawiono cztery zarzuty, a sąd zdecydował o jego trzymiesięcznym osadzeniu w areszcie.

Groźby, zniszczenie mienia i kradzież

Do zdarzenia doszło 12 listopada 2025 roku. Policjanci z Komisariatu Policji w Kętach zostali wezwani przez 34-letnią mieszkankę gminy, która zgłosiła, że jej sąsiad od dłuższego czasu zachowuje się agresywnie. Według relacji kobiety, mężczyzna wielokrotnie groził jej śmiercią, zniszczył farbą w sprayu elewację jej domu oraz uszkodził samochód. Ponadto dokonał kradzieży należącego do niej roweru.

Funkcjonariusze zatrzymali 49-latka w jego miejscu zamieszkania. Podczas interwencji odzyskano skradziony rower, a mężczyzna został przewieziony do pomieszczeń dla zatrzymanych w komendzie policji w Oświęcimiu.

Cztery zarzuty i wniosek o areszt

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie podejrzanemu czterech zarzutów: gróźb karalnych, uszkodzenia mienia, kradzieży oraz znieważenia funkcjonariuszy policji.

Akta sprawy wraz z wnioskiem o zastosowanie środków zapobiegawczych trafiły do Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu. Po analizie sprawy prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosku o areszt tymczasowy.

Decyzja sądu

14 listopada 2025 roku zatrzymany został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu. Sędzia przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt tymczasowy.

Możliwe konsekwencje karne

Za poszczególne przestępstwa kodeks karny przewiduje następujące kary: za znieważenie funkcjonariusza publicznego – do roku pozbawienia wolności, za groźby karalne – do trzech lat pozbawienia wolności a za uszkodzenie mienia oraz kradzież – do pięciu lat pozbawienia wolności za każde z tych przestępstw.

Sprawa będzie teraz kontynuowana w postępowaniu sądowym.

źródło: Małopolska Policja, opr. wai

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama