Protesty za zakopiance. Kierowców czekają kolejne utrudnienia

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Mieszkańcy Gaju, Mogilan i okolic ponownie wyjdą na ulice, by zaprotestować przeciwko planom budowy nowego odcinka trasy ekspresowej S7 między Krakowem a Myślenicami. Demonstracja zaplanowana na sobotę, 22 listopada, w godzinach 12:00–13:00, odbędzie się przy przejściu dla pieszych przy ul. Wąwozowej w Gaju

Podobna blokada miała już miejsce 7 listopada, kiedy mieszkańcy Gaju oraz południowych dzielnic Krakowa sparaliżowali skrzyżowanie zakopianki z ulicami Parkową i Wesołą. Jednocześnie odbywała się manifestacja w Wieliczce, gdzie protestujący blokowali przejścia na DK94. W obu punktach kierowcy utknęli w kilkukilometrowych zatorach, a policja apelowała o cierpliwość i wybór tras alternatywnych.

Protestujący podkreślają, że wszystkie sześć zaprezentowanych przez GDDKiA wariantów drogi jest dla nich nie do zaakceptowania. Zwracają uwagę na groźbę wyburzeń, wzrostu hałasu i zanieczyszczenia powietrza oraz nieodwracalnego zniszczenia terenów zielonych. Mieszkańcy alarmują, że gmina Mogilany i tak jest już obciążona istniejącą Zakopianką, a kolejne inwestycje – w tym planowana linia kolejowa – sprawią, że jakość życia znacząco się pogorszy. Wójt gminy podkreśla, iż samorząd nie wyraża zgody na przebieg S7 przez jej teren i będzie bronił interesów lokalnej społeczności.

Kontrowersje budzą również szczegóły przedstawionych wariantów. Według informacji przekazanych przez GDDKiA, projekt przewiduje sześć możliwych przebiegów trasy, rozpoczynających się kolejno na węźle A4 Łagiewniki, przyszłym węźle Kraków Tuchowska oraz planowanym węźle Kraków Blacharska. Każda z tych lokalizacji została rozwinięta w dwa kierunki prowadzenia drogi, co daje łącznie sześć wariantów od zwartych tunelowych tras z dużą liczbą estakad po przebiegi prowadzące bliżej obecnej Zakopianki, w rejonie Głogoczowa. To właśnie te ostatnie, zdaniem mieszkańców, mogą najbardziej ingerować w tereny zabudowane Mogilan, Gaju oraz sąsiednich miejscowości.

Choć GDDKiA zapewnia, że realizacja inwestycji usprawni ruch między Krakowem a Podhalem i odciąży zatłoczoną zakopiankę, protestujący żądają pogłębionych konsultacji i ponownego przeanalizowania proponowanych tras. Twierdzą, że proces podejmowania decyzji nie daje mieszkańcom realnego wpływu na kształt inwestycji, a przedstawione dokumenty są trudne do zrozumienia i nie odpowiadają na kluczowe pytania dotyczące konsekwencji środowiskowych i społecznych.

 

źródło: opr. wai

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama