Służby przećwiczyły masowy wypadek na budowanej obwodnicy (zdjęcia)
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
Karambol z udziałem 13 pojazdów, ponad 120 poszkodowanych, ofiary śmiertelne oraz dodatkowy wątek związany z nielegalną migracją – tak wyglądał scenariusz tegorocznych ćwiczeń Mayday’25. Choć na szczęście była to jedynie symulacja, realizm zdarzenia mógł wzbudzić dreszcze.
Na nowo budowanym odcinku obwodnicy Oświęcimia (DK44), w pobliżu rzeki Soły, służby ratownicze przetestowały swoje możliwości działania w sytuacji masowego zagrożenia.Ćwiczenia Mayday organizowane są przez Pogotowie Ratunkowe Szpitala Powiatowego w Chrzanowie oraz Rejonowe Pogotowie Ratunkowe w Sosnowcu. Słyną z tego, że nie oszczędzają uczestników – skala pozorowanych katastrof za każdym razem liczona jest w setkach osób, a inscenizacja odtwarza realia prawdziwych akcji ratowniczych niemal jeden do jednego.
Karambol, setki rannych i Straż Graniczna
W tegorocznej edycji rozbitych zostało aż 13 pojazdów: autokar, samochód ciężarowy, bus oraz samochody osobowe. Liczba poszkodowanych przekroczyła 120 osób, w tym wielu w stanie ciężkim. W jednym z pojazdów natrafiono na grupę imigrantów, co do których istniało podejrzenie nielegalnego przekroczenia granicy. W tej części scenariusza do współpracy włączona została Straż Graniczna, która musiała prowadzić działania równolegle z ratownikami medycznymi – to sytuacja trudna, ale coraz częściej zdarzająca się w realnych działaniach.
Dlaczego skala ma znaczenie
Organizatorzy tłumaczą, że tak duże ćwiczenia pozwalają przeanalizować procedury w warunkach ekstremalnych, kiedy presja czasu i liczba poszkodowanych wymuszają ścisłą współpracę wielu służb. To właśnie wtedy najlepiej widać słabe punkty, ewentualne braki sprzętowe czy organizacyjne, a także potencjalne udoskonalenia, które można wdrożyć później w praktyce.
Ćwiczenia obejmowały m.in. segregację medyczną (triage), tworzenie punktów udzielania pomocy, koordynację transportu do szpitali, zarządzanie ruchem, a także współdziałanie z jednostkami bezpieczeństwa państwa. Dodatkowo przeprowadzono badania dotyczące procedur Ministerstwa Zdrowia, efektywności specjalistycznych zestawów ratunkowych, wykorzystania mobilnego USG oraz zastosowania dronów w akcjach ratowniczych.
Budowana obwodnica jako poligon doświadczalny
Nowy odcinek obwodnicy Oświęcimia okazał się idealnym miejscem dla tego typu ćwiczeń. Droga między rondem Jagiełły a mostem nad Sołą ma zostać oddana do użytku już w grudniu, dlatego był to ostatni moment, by wykorzystać ją jako pełnowymiarową przestrzeń treningową. W warunkach rzeczywistych, na czynnej drodze ekspresowej, tego typu działania byłyby niemożliwe.
Przećwiczenie działań na obiekcie, który niebawem zostanie oddany kierowcom, daje służbom przewagę – poznają układ drogi, węzłów i potencjalnych punktów newralgicznych, co w przyszłości może znacząco skrócić czas reakcji.
Lekcja dla kierowców: jak uniknąć tragedii
Organizatorzy podkreślają, że takie ćwiczenia powinny być także impulsem do refleksji dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Przypominają o zasadach, które mogą zapobiec tragediom:
– przygotować auto na zimę,
– zadbać o wypoczynek przed podróżą,
– regularnie kontrolować stan techniczny pojazdu,
– nie zatrzymywać się na drogach szybkiego ruchu,
– tworzyć korytarz życia i umożliwiać służbom szybki dojazd.
To podstawy, które każdego roku mogłyby zapobiec wielu wypadkom, szczególnie zimą, gdy warunki są najtrudniejsze.
Nowe kilometry dla kierowców jeszcze w tym roku
Ćwiczenia odbyły się w momencie, gdy budowa obwodnicy Oświęcimia i drogi S1 wchodzi w decydującą fazę. Już w grudniu kierowcy zyskają 1,6 km nowej trasy DK44 pomiędzy rondem Jagiełły a mostem nad Sołą. Równocześnie do ruchu oddane zostaną kolejne odcinki S1 – od Dankowic do Bielska-Białej Hałcnowa oraz fragment od Brzeszcz do Dankowic. W rezultacie możliwy będzie przejazd S1 od węzła Oświęcim aż do granicy ze Słowacją.
Do końca roku kierowcy będą mogli korzystać również z przejezdnego odcinka S1 od Bierunia do Oświęcimia wraz z obwodnicą Bierunia. Całość tego fragmentu zostanie ukończona w 2026 r., a ostatni brakujący odcinek – Mysłowice–Bieruń – ma zakończyć się w połowie 2027 r. Wtedy trasa S1 będzie w pełni przejezdna od Mysłowic aż po granicę.
Potężne wsparcie unijne
Realizowane inwestycje drogowe otrzymują znaczące dofinansowanie z Unii Europejskiej. Budowa S1 od Oświęcimia do Bielska-Białej Hałcnowa ma ponad 1 mld zł wsparcia z programów Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko oraz POIiŚ. Obwodnica Oświęcimia kosztuje 615 mln zł, z czego prawie 400 mln zł pochodzi z funduszy UE.
Mayday’25 pokazał, że służby potrafią działać w skrajnie trudnych warunkach, ale jednocześnie przypomniał, jak dużą odpowiedzialność ponoszą wszyscy uczestnicy ruchu. Przetestowane procedury, nowe technologie i coraz lepsza infrastruktura mogą zwiększyć bezpieczeństwo, ale ostatecznie to kierowcy są pierwszą linią obrony przed tragedią na drodze.
źródło: GDDKiA, opr. wai
Więcej na temat
komentarze
reklama








