Policjanci wynieśli kobiety z płonącego mieszkania (video)
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
Noc z 30 listopada na 1 grudnia okazała się dramatyczna dla mieszkających w jednym z bloków w rejonie Parku Krakowskiego. Tuż po godzinie 2:00 oficer dyżurny krakowskiej komendy odebrał zgłoszenie o pożarze w budynku. Na miejsce błyskawicznie wysłano patrol z Wydziału Sztab Policji. Jako pierwsi dotarli sierż. Edyta Kęskowicz i sierż. Dawid Cholewa, których szybka reakcja i odwaga uratowały życie kilku osobom.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali w pobliżu mieszkania roztrzęsioną 90-letnią kobietę. Seniorce udało się opuścić lokum, jednak w środku pozostała jej córka. Policjanci natychmiast weszli do zadymionego wnętrza, gdzie odnaleźli leżącą na łóżku 66-letnią kobietę z niepełnosprawnością. Nie zważając na płomienie i gęsty dym, wynieśli ją na zewnątrz i zapewnili bezpieczne miejsce.W tym samym czasie mundurowi udali się także do sąsiedniego mieszkania, w którym przebywała 72-letnia kobieta. Ona również wymagała natychmiastowej pomocy, ponieważ nie była w stanie samodzielnie opuścić dusznej, wypełnionej dymem przestrzeni. Policjanci ewakuowali ją, a także zadbali o jej psa, którego wyprowadzili na zewnątrz.
Według przekazanych funkcjonariuszom informacji w budynku mogła przebywać jeszcze jedna osoba. Sierżanci próbowali dostać się na wyższe piętro, jednak gęsty dym uniemożliwił im dalszą akcję. Na miejsce dotarła straż pożarna, która szybko opanowała ogień. Wówczas policjanci przejęli 65-letnią kobietę ewakuowaną przez strażaków i wyprowadzili ją przed blok.
Do czasu przyjazdu zespołów ratownictwa medycznego funkcjonariusze udzielali poszkodowanym wsparcia oraz monitorowali ich stan. Trzy kobiety – seniorka, jej niepełnosprawna córka oraz 65-latka – zostały przewiezione do szpitala na obserwację.
Łącznie ewakuowano jedenaście osób. Po ugaszeniu pożaru pozostali mieszkańcy mogli wrócić do swoich lokali. Policjanci z Komisariatu Policji IV w Krakowie prowadzą dalsze czynności mające ustalić przyczynę zdarzenia.
Interwencja sierż. Edyty Kęskowicz i sierż. Dawida Cholewy po raz kolejny potwierdziła, jak wiele znaczy szybka reakcja służb oraz gotowość do działania „nawet z narażeniem życia” – dokładnie tak, jak głosi policyjna rota.
źródło: Małopolska Policja, opr. wai
Więcej na temat
komentarze
reklama








