Hej boginki, carownice - uciekojcie ze Scownice (zdjęcia)
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
Od wieków w Szczawnicy, w wigilię wspomnienia świętej Łucji, mieszkańcy miasta bijąc w garnki przeganiali złe duchy, czarownice, wiedźmy, mamuny i boginki, które porywały dzieci, niszczyły plony i robiły na złość gospodyniom. Z roku na rok tradycja ta zamierała, ale teraz odrodziła się na nowo.
W sobotę ulicami uzdrowiska przeszedł głośny, barwny korowód mieszkańców i gości Szczawnicy, którzy uderzając drewnianymi łyżkami w garnki przeganiali z domów i gospodarstw złe moce. Nikt nie wie kiedy i jak rozpoczęła się ta ciekawa tradycja, ale wielu mieszkańców pamięta ją jeszcze ze swojego dzieciństwa i młodości.Uczestnicy zabawy, bijąc w gary, krzycząc i śpiewając, przeszli ulicami Szczawnicy, od Urzędu Miasta na plac pod kolejką, gdzie można było obejrzeć występy zespołów regionalnych, zjeść kwaśnicę na pienińskiej baraninie i zapoznać się z ofertą miejscowych artystów i rękodzielników.
Zwieńczeniem wieczoru był klimatyczny koncert Basi Giewont
jd/
Więcej na temat
komentarze
reklama








