Tłumy przywitały 2026 rok pod Giewontem (zdjęcia)
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
Mimo mroźnej aury serca tysięcy turystów i mieszkańców rozgrzały największe polskie i światowe hity. Tegoroczne pożegnanie starego roku na Równi Krupowej było udanym połączeniem góralskiej tradycji z rozrywką w klimacie retro. Zwieńczeniem nocy stał się widowiskowy pokaz fajerwerków nad Tatrami – zorganizowany spontanicznie przez samych turystów.
Choć wieczór rozpoczął się spokojnie, z każdą godziną Równia Krupowa wypełniała się coraz szczelniejszym tłumem. Ostatecznie w wydzielonej strefie bawiło się blisko 6 tysięcy osób, a kolejne około 5 tysięcy obserwowało wydarzenie zza ogrodzenia. Jako pierwsi publiczność porwali młodzi artyści prezentujący lokalny folklor – idealny wstęp do hucznej zabawy pod Tatrami.Muzyczny koktajl – od folku po „Szafę Gra”
Atmosferę skutecznie podgrzały kolejne koncerty, pokazując, że góralskie brzmienia mogą mieć nowoczesne oblicze. Sporo emocji wzbudził także blok „Szafa Gra”, oparty na sprawdzonych przebojach, które przez lata królowały na zakopiańskiej scenie – od tanecznych hitów lat 80., przez disco polo, aż po utwory, które publiczność znała na pamięć.
Gwiazdy wieczoru i historie ze sceny
Na półtorej godziny przed finałem scenę przejęła jedna z gwiazd wieczoru. Koncert nie ograniczał się do odśpiewania listy przebojów – był pełen anegdot i bezpośrednich rozmów z publicznością. Ten kontakt sprawił, że mimo ogromnej skali wydarzenia występ miał niemal kameralny charakter.
Eksplozja radości o północy
Tuż przed wybiciem północy na scenie pojawili się włodarze miasta, składając noworoczne życzenia i zapraszając do częstszych wizyt pod Tatrami w 2026 roku. Chwilę później niebo nad Zakopanem rozświetliły setki prywatnych fajerwerków, tworząc świetlistą koronę nad Tatrami. Na scenie wystrzeliły kaskady kolorowego konfetti, które zasypały tańczących artystów i publiczność.
Zabawa trwała długo po północy. O energetyczne zakończenie nocy zadbały taneczne rytmy, które sprawiły, że Równia Krupowa jeszcze przez wiele godzin tętniła życiem.
Zdjęcia: Marcin Szkodziński
źródło: podhale24.pl
Więcej na temat
komentarze
reklama








