Pijany i z dożywotnim zakazem jechał skradzionym samochodem
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
Czujność i zdecydowana reakcja mieszkanki gminy Andrychów pozwoliły wyeliminować z ruchu drogowego nietrzeźwego kierowcę, który prowadził skradziony samochód, mimo dożywotniego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
Pijany jechał skradzionym samochodem i zlekceważył dożywotni zakaz. Zatrzymany dzięki obywatelskiej reakcjiDo zdarzenia doszło w środę, 14 stycznia, około godziny 20 na terenie Andrychowa. Kobieta jadąca swoim samochodem zwróciła uwagę na kierującego fordem, którego sposób jazdy budził poważne obawy. Mężczyzna wykonywał niebezpieczne manewry, poruszał się z włączonymi światłami awaryjnymi, a następnie wjechał na teren stacji paliw przy ulicy Krakowskiej, ignorując znak drogowy nakazujący jazdę z prawej strony znaku.
Zaniepokojona zachowaniem kierowcy kobieta pojechała za nim. Gdy nadarzyła się bezpieczna okazja, uniemożliwiła mu dalszą jazdę, zabierając kluczyki ze stacyjki, a następnie powiadomiła policję.
Na miejscu interweniowali funkcjonariusze ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Ustalili, że za kierownicą siedział 43-letni mieszkaniec powiatu oświęcimskiego. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie 2,43 promila alkoholu. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna posiada dożywotni sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
W toku dalszych czynności policjanci ustalili również, że samochód, którym poruszał się 43-latek, został około godzinę wcześniej skradziony z parkingu na terenie Kęt. Pojazd został odzyskany i zwrócony właścicielowi, a mężczyzna zatrzymany.
15 stycznia podejrzany usłyszał zarzuty. Odpowie za popełnione przestępstwa, za które grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci podkreślają, że obywatelska postawa mieszkanki gminy Andrychów zasługuje na najwyższe uznanie. Jej szybka reakcja, czujność i odwaga przyczyniły się do zatrzymania sprawcy kradzieży oraz zapobiegły potencjalnej tragedii na drodze.
źródło: Małopolska Policja, opr. wai
Więcej na temat
komentarze
reklama








