Akcja ratunkowa na Dunajcu. Dwie osoby wyciągnięte z lodowatej wody
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
Do groźnego zdarzenia doszło 17 stycznia roku na rzece Dunajec. Policjanci oraz strażacy prowadzili intensywną akcję ratunkową po tym, jak pod dwiema osobami załamała się tafla lodu.
O godzinie 16:20 dyżurny skierował patrole w rejon miejscowości Ostrów. Jako pierwsi na miejscu pojawili się funkcjonariusze ruchu drogowego. Po dotarciu w okolice wału przeciwpowodziowego w pobliżu trasy Velo Dunajec policjanci zauważyli świadków rozpaczliwie wzywających pomocy. Do miejsca zdarzenia prowadziło około 200 metrów trudnego, zaśnieżonego dojścia w kierunku koryta rzeki.Jeden z policjantów natychmiast ruszył pieszo w stronę Dunajca. Na tafli lodu znajdował się już świadek zdarzenia – ochotnik straży pożarnej – który, ryzykując własnym życiem, podał poszkodowanym gałąź. Dzięki temu osoby znajdujące się w lodowatej wodzie mogły utrzymać się na powierzchni do czasu przyjazdu służb ratunkowych.
Widząc bezpośrednie zagrożenie życia, policjant wszedł na lód i rozpoczął akcję ratunkową. Chwilę później dołączyli do niego strażacy z kolejnych jednostek. Wspólnymi siłami, przy użyciu specjalistycznego sprzętu, najpierw wydobyto z wody kobietę, którą natychmiast przekazano zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowano do karetki.
Następnie ratownicy ponownie wrócili na taflę lodu, aby pomóc mężczyźnie, który również znalazł się w wodzie. Po skutecznym wydobyciu poszkodowanego udzielono mu pomocy i przekazano ratownikom medycznym.
Jak ustalono, kobieta spacerowała z psem i weszła na zamarzniętą rzekę. Lód załamał się pod jej ciężarem. Na pomoc ruszył mężczyzna, który również wpadł do wody. Oboje przebywali w lodowatej rzece około 20 minut, co doprowadziło do skrajnej hipotermii. Kluczowe znaczenie miała szybka i zdecydowana reakcja świadka, który do momentu przybycia służb podtrzymywał poszkodowanych na powierzchni.
Policja po raz kolejny apeluje o rozwagę. Wchodzenie na zamarznięte rzeki i zbiorniki wodne jest skrajnie niebezpieczne, zwłaszcza w pobliżu nurtu, gdzie lód bywa cienki i niestabilny. W przypadku zauważenia osoby w niebezpieczeństwie należy natychmiast wezwać pomoc, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
źródło: Małopolska Policja, opr. wai
Więcej na temat
komentarze
reklama








