Akcja eko-Edukacja: Ptaki nie odrzucą swojego młodego, tylko dlatego, że był dotykany przez ludzi!

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Ptaki mają słaby węch, dlatego jeśli znajdujemy pisklę, które wypadło z gniazda lub podlota, którego niepotrzebnie zabraliśmy, należy oddać go rodzicom. Jeśli mamy pewność, z którego gniazda wypadło pisklę, a jemu samemu nic się nie stało, możemy odłożyć je do gniazda, nie martwiąc się o zapach, który pozostawiliśmy na jego piórkach.

Podobnie niezależnie od tego, ile osób dotykało podlota, jeśli tylko jest zdrowy i nic mu nie dolega, należy oddać go w miejsce znalezienia i obserwować z bezpiecznej odległości, czy ptaki dorosłe zainteresowały się młodym i podjęły karmienie. Ptaki nie zwrócą uwagi na ludzki zapach przede wszystkim dlatego, że go nie znają. Nie jesteśmy dla nich drapieżnikami, aby kojarzyły ludzki zapach z zapachem zagrożenia. Ta sytuacja dotyczy jedynie ssaków.

W naszej pracy wielokrotnie spotykamy się z pytaniem, czy można znalezionego pisklaka odłożyć do gniazda, czy jego rodzice nie odrzucą młodego, jeśli wyczują na nim zapach człowieka? Zawsze odpowiadamy, że oczywiście można, ponieważ ptaki mają bardzo słabo wykształcony węch. Taka odpowiedź jest szybka, krótka i satysfakcjonująca obie strony w danej sytuacji, aczkolwiek nie jest do końca prawdziwa. Ze względu na natłok interwencji, telefonów i wiadomości mailowych, na które trzeba odpowiedzieć, nigdy nie mamy czasu, aby dokładnie wyjaśnić, jak to jest z tym węchem u ptaków. Dlatego w niniejszym artykule postaramy się w końcu wytłumaczyć, jak działają ptasie zmysły.

Węch odgrywa w życiu ptaków równie ważną rolę, jak pozostałe zmysły. Badania naukowe prowadzone nad zachowaniem ptaków dowiodły, że różne gatunki używają węchu w różny sposób: do nawigacji, rozpoznawania osobników czy poszukiwania pożywienia. Przykładowo, ptaki mięsożerne żerujące na padlinie odszukują pokarm, posługując się w dużej mierze węchem, i są w stanie wyczuć rozkładające się zwłoki z bardzo dużych odległości. Tak samo istotnym zmysłem będzie węch dla naszych krajowych padlinożerców, czyli ptaków krukowatych. Podobnie ptaki poszukujące pokarmu w glebie nie tylko wyczuwają drgania przemieszczających się w glebie bezkręgowców, ale również niejako węszą za nimi, tak żeruje kiwi czy europejska słonka. Oczywiście nie wszystkie ptaki mają węch rozwinięty w tym samym stopniu, zależy to przede wszystkim od trybu życia. Przykładowo, ptaki żerujące na ziemi i aktywne nocą, będą miały więcej receptorów zapachu niż gatunki dzienne polujące z lotu.

Bliski do zmysłu węchu jest zmysł smaku, gdyż oddychając, wciągane powietrze omiata nasz język i możemy posmakować zapachy. Zwierzęta często wykorzystują ten efekt i węsząc, również smakują powietrze, drapieżniki tropiące ofiarę robią to bezwiednie. Dlatego ptaki, podobnie do innych zwierząt, posiadają dobrze rozwinięte kubki smakowe, zawierające receptory smaku. Jednak różne gatunki ptaków odczuwają smaki w różny sposób. Ptakom mięsożernym rozróżnianie smaku słodkiego nie jest potrzebne do życia, natomiast gatunkom roślinożernym już tak. Zwłaszcza papugom i kolibrom, które piją nektar kwiatów lub zjadają owoce. Natomiast ziarnojady i ptaki owadożerne są na smak słodki obojętne. Ptaki tolerują smak gorzki i kwaśny lepiej niż ludzie. Ptaki morskie, które wraz z pokarmem pobierają dużo słonej wody, wykazują wysoki próg tolerancji dla smaku słonego.

Ptaki mają świetnie wykształcone pozostałe zmysły, ostrość widzenia u ptaków jest znacznie wyższa, niż u ludzi, w ten sposób ptaki rozróżniają więcej szczegółów. Ptaki drapieżne dostrzegają z dużej wysokości gryzonie na ziemi, widzą też w ultrafiolecie, tropiąc ślady gryzoni na ściółce. W świetle UV ptaki rozpoznają też cechy osobnicze na upierzeniu innych przedstawicieli swojego gatunku. Wszystkie ptaki prowadzące dzienny tryb życia widzą chromatycznie, a więc bez problemu odróżniają odcienie kolorów i kształty. Takie widzenie pomaga w żerowaniu, kontaktach socjalnych czy unikaniu zagrożenia. Równie istotny jest słuch, który nie tylko służy do rozmnażania (śpiew godowy samców), ale też do polowania, np. u sów, które są w stanie usłyszeć gryzonia w trawie i zapolować nawet w całkowitej ciemności.

Opracowanie artykułu Joanna D. Wójcik, Fundacja Dzika Klinika – Centrum Pomocy dla Dzikich Zwierząt, w ramach zadania „Ochrona różnorodności biologicznej ekosystemów zurbanizowanych – platforma edukacyjna – VI edycja wirtualna”, współfinansowanego ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie. Autorka infografiki – Justyna Kierat.
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama