Magda Ciszewska-Rząsa w Kinie Miejsce. O fotografii, która porządkuje świat
Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00
Fotografia jako sposób na odnalezienie ładu w codziennym chaosie była głównym tematem kolejnego spotkania z cyklu „Spotkania w Kinie Miejsce: Artyści Zakopanego”. 18 września gościem Kina Miejsce w Zakopanem była Magda Ciszewska-Rząsa – fotografka związana z Podhalem, współprowadząca Galerię Antoniego Rząsy. Rozmowę z artystką poprowadziła Olga Pluta.
Choć punktem wyjścia była twórczość fotograficzna, spotkanie szybko przerodziło się w opowieść o relacji człowieka z miejscem, architekturą i naturą oraz o Zakopanem widzianym z perspektywy codzienności, a nie pocztówkowych widoków Tatr.– Żyję w chaosie przestrzennym i chaosie w głowie, w mnogości wątków, a porządek jest tylko na moich zdjęciach – mówiła podczas spotkania Magda Ciszewska-Rząsa.
To właśnie porządek stał się motywem przewodnim wieczoru. Fotografka opowiadała o swoich charakterystycznych czarno-białych, panoramicznych kadrach, w których świadomie buduje kompozycję, rytm i harmonię. Jak podkreślała, rezygnacja z koloru pozwala ograniczyć nadmiar bodźców i skupić się na formie oraz strukturze obrazu. Istotną rolę odgrywa także światło i czas – artystka często wraca w te same miejsca, fotografując je o świcie lub późnym popołudniem, unikając ostrego światła środka dnia.
Szczególne miejsce w rozmowie zajął cykl „Las Chałubińskich”, znajdujący się w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego. Fotografka nazwała go swoim świadomym głosem w dyskusji o mieście i zmianach zachodzących w Zakopanem.
Zdjęcia powstawały o świcie, kiedy las wydaje się spokojny i wyciszony. Jednak – jak opowiadała artystka – rzeczywistość tego miejsca wygląda zupełnie inaczej. Zamiast śpiewu ptaków towarzyszył jej odgłos śmieciarek, polewaczek i miejskiego ruchu. To, czego nie słychać na fotografiach, stało się równie ważnym elementem opowieści jak sam obraz – natura funkcjonująca w samym środku miejskiego zgiełku.
Inną inspirację przyniósł cykl „Nowa Biała”, który powstał z fascynacji lokalną architekturą. Magda Ciszewska-Rząsa mówiła o zjawisku „architektury koniecznej” – prostych konstrukcjach tworzonych bez projektów i architektów, z dostępnych materiałów, wyłącznie w odpowiedzi na konkretne potrzeby mieszkańców. W takich realizacjach dostrzega pomysłowość, organiczność i rozwiązania, które dziś określilibyśmy mianem zero waste, choć na Podhalu funkcjonowały na długo przed pojawieniem się tego pojęcia.
Temat porządku powrócił także w fotografiach wykonanych w Parc de Saint-Cloud pod Paryżem. Artystkę zafascynowały symetria i osie historycznego założenia parkowego, prowadzące niegdyś do pałacu, który został zniszczony i nigdy nie został odbudowany. Pozostała uporządkowana przestrzeń pozbawiona swojego centralnego punktu, a fotografia stała się sposobem odkrywania jej ukrytej struktury.
Podczas spotkania publiczność zobaczyła również filmowy projekt „Spacer Marty”, w którym pojawił się bardziej osobisty wątek twórczości fotografki – doświadczenie macierzyństwa. Ważnym elementem wieczoru była także rozmowa o działalności Galerii Antoniego Rząsy i fotografiach dokumentujących rzeźby artysty.
Rok 2026 jest dla Galerii Antoniego Rząsy szczególny – miejsce obchodzi 50-lecie istnienia. Magda Ciszewska-Rząsa opowiadała o jubileuszowych wystawach, archiwalnych dokumentach i wydarzeniach przygotowanych z tej okazji, podkreślając rodzinny charakter galerii oraz jej rolę jako żywej przestrzeni spotkań kolejnych pokoleń twórców.
Na zakończenie spotkania padło pytanie o spokój obecny na fotografiach artystki i o to, czy uporządkowanie obrazu jest świadomą przeciwwagą dla intensywności codziennego życia.
– Poszukiwanie takiego uporządkowania jest bardzo świadome. Być może rzeczywiście ten chaos, który mam w głowie, gdzieś tutaj mogę wyciszyć – odpowiedziała fotografka.
Jeden z uczestników spotkania przyznał, że fotografie Magdy Ciszewskiej-Rząsy pozwalają mu się uspokoić i odetchnąć. Artystka podsumowała to krótko: – Jeżeli państwa to wycisza, to też jest to jakiś duży sukces.
Wieczór w Kinie Miejsce stał się opowieścią nie tylko o fotografii, ale przede wszystkim o uważnym patrzeniu na otaczającą przestrzeń – miasto, naturę i architekturę – oraz o odnajdywaniu harmonii tam, gdzie na pierwszy rzut oka dominuje chaos.
źródło: ZCK, opr. wai
Więcej na temat
komentarze
reklama








