Spełnił marzenie po ośmiu latach. Kamil Kozdroń mistrzem Polski w rajdach samochodowych

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Po ośmiu latach od bolesnej porażki na ostatnim odcinku sezonu Kamil Kozdroń z Krakowa wreszcie sięgnął po upragniony tytuł mistrza Polski. Wspólnie z 19-letnim Adrianem Rzeźnikiem wywalczył mistrzostwo kraju podczas 70. Rajdu Wisły, przypieczętowując sukces zwycięstwem na finałowym Power Stage.

To jedna z najbardziej emocjonujących historii tegorocznego sezonu Krajowych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Dla 37-letniego pilota z Krakowa triumf ma wyjątkowy wymiar – dokładnie osiem lat temu mistrzostwo wymknęło mu się z rąk na ostatniej próbie Rajdu Polski.

Finał sezonu pełen emocji

Przed ostatnim odcinkiem specjalnym Rajdu Wisły przewaga Adriana Rzeźnika i Kamila Kozdronia nad braćmi Jarosławem i Marcinem Szejami wynosiła zaledwie 6,2 sekundy. Szejowie wygrali wszystkie sobotnie odcinki specjalne i systematycznie odrabiali straty, sprawiając, że walka o tytuł rozstrzygała się dosłownie na ostatnich kilometrach sezonu.

Decydującą próbą był ORLEN VITAY Partecznik Power Stage o długości 9,24 km. Zamiast bronić prowadzenia, załoga postawiła na atak. Rzeźnik i Kozdroń pojechali jeden z najlepszych odcinków w sezonie, wygrywając próbę z przewagą 1,2 sekundy nad najgroźniejszymi rywalami. Rajd zakończyli z przewagą 7,4 sekundy, a sezon mistrzostwem Polski wywalczonym różnicą 11 punktów.

Historia zatoczyła koło

Rajd Wisły przypomniał Kamilowi Kozdroniowi wydarzenia z 2018 roku. Wówczas pilotował Jakuba Brzezińskiego, z którym prowadził w klasyfikacji mistrzostw przed finałową rundą na Mazurach.

Po problemach pierwszego dnia Rajdu Polski załoga wróciła do rywalizacji i nadal miała szansę na tytuł dzięki punktom za Power Stage. Do mistrzostwa wystarczył drugi czas na finałowym odcinku. W decydującym momencie awarii uległo jednak wspomaganie kierownicy. Zamiast upragnionego złota pozostało trzecie miejsce w klasyfikacji sezonu.

Przed tegorocznym Rajdem Wisły Kozdroń przyznawał, że tamte wydarzenia wracały do niego przed startem. Tym razem doświadczenie pomogło zachować spokój i chłodną głowę w najważniejszym momencie sezonu.

Dojrzałość i odwaga na trasie

Po piątkowym etapie Rajdu Wisły Rzeźnik i Kozdroń prowadzili z przewagą ponad 34 sekund, wygrywając wszystkie sześć odcinków specjalnych. Sobota miała być dniem spokojnego kontrolowania sytuacji i unikania ryzyka.

Nie obyło się jednak bez emocji. Na jednym z odcinków Adrian Rzeźnik zbyt późno rozpoczął hamowanie przed skrzyżowaniem. Zamiast ryzykować uderzenie w przeszkody, świadomie przestrzelił zakręt, cofnął samochód i wrócił na trasę, tracąc kilka cennych sekund. Rywale szybko zmniejszyli przewagę, a przed Power Stage wszystko znów stało się otwarte.

Podczas przegrupowania zespół jeszcze raz przeanalizował opis trasy i nagrania z przejazdu. To pozwoliło uporządkować emocje przed decydującą próbą.

19-letni mistrz i doświadczony pilot

Współpraca Adriana Rzeźnika i Kamila Kozdronia rozpoczęła się na początku 2025 roku. Kandydaturę krakowskiego pilota polecali m.in. byli mistrzowie Polski Filip Nivette i Grzegorz Grzyb.

Już podczas pierwszych testów Kozdroń dostrzegł ogromny potencjał młodego kierowcy. Przed sezonem 2026 obaj postawili sobie jasny cel – konsekwentnie przygotowywać się do każdego rajdu i nie ulegać emocjom, niezależnie od wyników.

Strategia przyniosła efekt. W sezonie odnieśli trzy zwycięstwa w sześciu rundach mistrzostw Polski, a 19-letni Adrian Rzeźnik został jednym z najmłodszych mistrzów kraju w historii cyklu.

Człowiek od wszystkiego na prawym fotelu

Rola pilota rajdowego wykracza daleko poza czytanie opisu trasy. Jak podkreślają kierowcy, Kozdroń od lat słynie z perfekcyjnej organizacji i przygotowania. Dba o harmonogram całego zespołu, analizuje dane, współpracuje z mechanikami i przekazuje informacje o zachowaniu samochodu podczas odcinków specjalnych.

Doświadczenie zdobywał przez lata na arenie międzynarodowej. Ma na koncie 15 startów w rajdowych mistrzostwach świata i 17 w mistrzostwach Europy. W Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski wielokrotnie stawał na podium, a tegoroczny sukces jest ukoronowaniem jego dotychczasowej kariery.

Inżynier z Krakowa i człowiek M-Sportu

Na co dzień Kamil Kozdroń nie tylko rywalizuje na rajdowych trasach. Jest absolwentem Politechniki Krakowskiej i kieruje działem sprzedaży w M-Sport Poland – firmie odpowiedzialnej za produkcję i obsługę rajdowych Fordów Fiesta Rally3, Rally4 i Rally5 używanych przez zawodników na całym świecie.

Rajdy towarzyszą mu od nastoletnich lat. Zaczynał jako sędzia podczas lokalnych zawodów, a pierwszy start na prawym fotelu zaliczył tuż po siedemnastych urodzinach. Dziś wykorzystuje zdobyte przez lata doświadczenie, pomagając kolejnemu pokoleniu kierowców sięgać po największe sukcesy.


Na zdjęciu Kamil Kozdroń - rajdowy mistrz Polski 2026 podczas 70. Rajdu Wisły - finałowej rundy sezonu (fot. Kaja Wróblewska)
Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama