KRAKÓW. Kierowca ciężarówki myślał, że został porwany. Był pod wpływem narkotyków

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

W środę, 13 listopada około godz. 3:00 nad ranem oficer dyżurny policji otrzymał informację, że w Krakowie mogło dojść do porwania ciężarówki razem z kierowcą. Informację przekazał ojciec kierowcy z Radomia. Powiedział, że rozmawiał z synem, który twierdził, że ktoś go napadł i uprowadził. Po tej rozmowie przestał odbierać telefon.

Po kilkunastu minutach od zgłoszenia, na ul. Zakopiańskiej policjanci zobaczyli poszukiwaną ciężarówkę. Scania z naczepą stała zaparkowana na poboczu. W kabinie nikogo nie było.

Kilkadziesiąt metrów dalej policjanci zauważyli młodego mężczyznę, który dziwnie się zachowywał - biegał w kółko i był bardzo pobudzony. Kiedy podeszli do niego, zaczął chaotycznie opowiadać, że uciekł, bo gonili go inni kierowcy, zajeżdżali mu drogę, a potem chcieli porwać.

Okazało się, że mężczyzna był pod wpływem narkotyków. Tester wykazał amfetaminę. Powiadomiony przez policjantów właściciel firmy przewozowej z woj. mazowieckiego przyjechał po samochód i po swojego kierowcę.

22-latek odpowie za jazdę pod wpływem narkotyków.

/ab

źródło: krakow.naszemiasto.pl

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama