Gorce Nowy Targ - Wisła Kraków 30:81

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

„Biała Gwiazda” nie dała złudzeń nowotarżankom, że przed nimi jeszcze ogrom pracy. Trzeba jednak przypomnieć, iż nowotarski zespół powstał dopiero latem poprzedniego roku. Wszystko trzeba było zacząć od podstaw. Ktoś kto widział dziewczęta w pierwszym meczu, a teraz - wie, że jest kolosalna różnica, oczywiście na plus. Nie można więc było wymagać od nich wygranej z Wisłą.

- Przeciwnik był lepszy w każdym elemencie koszykarskiej sztuki – twierdzi trener Gorców, Mirosław Ćwikiel. - Gdyby krył nas częściej na całym boisku, wynik byłby zapewne dużo wyższy. Tylko kilka zawodniczek miało odwagę podjąć walkę. Zdecydowanie najbardziej aktywna była Marysia Mikrut. W obronie i w ataku pozostawiła dzisiaj sporo zdrowia, a i decyzje, które podejmowała były właściwe. Niezłe spotkanie w ataku rozegrała Ola Mruk. Kolejny raz należy pochwalić Julkę Wróbel, która nie wykończyła skutecznie większości swoich ataków, ale ta ochota do gry i odwaga chciałbym, by udzieliły pozostałym zawodniczkom.

Gorce Nowy Targ - Wisła Kraków 30:81 (9:19, 8:18, 3:27, 10:17)

Tekst i zdjęcia Stefan Leśniowski

źródło: SportowePodhale

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama