Zwycięstwo samo nie przyjdzie (zdjęcia)

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

- Ostatni raz spotykamy się na Body Pump – powiedział prowadzący zajęcia Szymon Wesołowski. – Widzę, że jesteście zawiedzeni. Cześć płacze. To dobry symptom – zauważył.

Rzeczywiście, różnica po siedmiu tygodniach pracy jest znacząca. Na pierwszym treningu już po 30 minutach zawodnicy padali na podłogę. Pot lał się strumienia. Posadzka była mokra, a lustra zaparowane. A jeden z zawodników powiedział: „Jesteśmy wy… jak koń po westernie”.

Teraz widać efekty pracy, bo nikt już nie padał. Nie było słychać jęków. Ćwiczenia Szymona już nie są takie straszne, chociaż zapowiedział, że podczas ostatniego Gritu tak lekko nie będzie. – Przynieście dużo wody i ręczniki. Pot będzie się lał strumieniami. Oj, będzie się działo. Zwycięstwo samo nie przyjdzie, tylko ciężka praca do niego was przybliży – powiedział na odchodnym.

- To jest ciężki kawałek chleba – twierdzi drugi trener Podhala Marek Rączka. A wie co mówi, bo sam kilkakrotnie ćwiczył razem z zawodnikami. – Bardzo fajnie jest robiona wytrzymałość mięśniowa. Te ćwiczenia można stosować w każdej dyscyplinie sportu. Do tego z takim prowadzącym, który świetnie to robi – uzupełnia Rączka.

Znany jest już plan meczów kontrolnych „szarotek”. – Zaplanowaliśmy dziewięć sparingów – mówi Marek Ziętara. – Potykać się będziemy z mistrzem Polski Sanokiem, Cracovią, a także ze słowackim Prešovem. Weźmiemy też udział turniej w Spisskiej Novej Vsi z udziałem gospodarzy Bardejeva i Liptovky’ego Mikulašu.

Terminarz sparingów
Cracovia – 8.8 u siebie; 12.8 na wyjeździe
Sanok – 14.8 na wyjeździe; 22.8 u siebie
Prešov – 20.8 u siebie; 3.9 na wyjeździe
Turniej w Spisskiej Novej Vsi od 27 do 29. 8.

Stefan Leśniowski

źródło: SportowePodhale

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama