VI Ogólnopolski Maraton Kajakowy Szlakami Św. Jana Pawła II

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

W Szczawnicy odbył się dziś VI Ogólnopolski Maraton Kajakowy Szlakiem Św. Jana Pawła II Przełom Dunajca, Sromowce – Szczawnica, poprzedzony mszą św. w intencji sportowców i flisaków, a także zmarłych niedawno działaczy KS Pieniny. Msza odprawiona została przy polowym ołtarzu na nadbrzeżu Przystani flisackiej.

Po mszy św. najstarszy szczawnicki fiakier Pan Jan wspaniale recytował strofy szczawnickiego poety Michała Słowika - Dzwona o Dunajcu, podkreślając, że Michał Słowik - Dzwon tworzył poezje, a on je recytuje. I trzeba przyznać, że robił to naprawdę dobrze udowadniając, że każdy, niezależnie od wieku może się czuć na tyle lat ile ma jego duch, a duch Pana Jana jest ciągle młody.

Trasa jaką mieli do pokonania seniorzy, seniorki, turyści, weterani oraz załogi pontonów na odcinku od Sromowiec Wyżnych do Szczawnicy liczyła 18 km, a dopuszczalny czas na jej pokonanie, to 120 minut.

Młodziczki i Młodzicy mieli do pokonania trasę krótszą, bo od tzw. Równicy do przystani flisackiej i liczyła około 800 m.

Maraton, przy licznie zebranej publiczności na szczawnickiej Przystani flisackiej perfekcyjnie prowadził Józef Dyda, a sędziami głównymi byli Zbigniew i Marcin Leśniakowie.

Organizatorem maratonu był szczawnicki Klub Pieniny, a partnerami Urząd Miasta i Gminy w Szczawnica, szczawnicki Miejski Ośrodek Kultury, FAKRO, Fundacja Dzieci Pienin w Krościenku n/Dunajcem, Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich oraz Polski Związek Kajakowy.

Rezultaty Małego Maratonu:
W kategorii C-1 Młodzicy pierwsze miejsce zajął Kacper Zachwieja z KS Pieniny.
Drugie miejsce zajął Jakub Król z Klubu Start i trzecie Jacek Sproch z Klubu Spływ.

W kategorii C-2 Młodzicy pierwsze miejsce zajęli Jakub Dyda i Michał Kalata.
Drugie miejsce Wiktor Regiec i Bartłomiej Szymanek, a trzecie zajęli Denis Madeja z Sebastianem Waruś. Wszystkie wymienione załogi są z KS Pieniny.

W kategorii K-1 Młodziczek pierwsze miejsce zajęła Małgorzata Mędoń z KS Pieniny, drugie Monika Jama, także z KS Pieniny. Trzecie miejsce zajęła Julia Jeleńska z Klubu Start.

W kategorii K-1 Młodzicy pierwsze miejsce zajął Kacper Majerczak, drugie Ernest Szczepaniak – obaj z KS Pieniny.
Trzecie miejsce w tej kategorii zajął Piotr Prusak z Klubu Start.

W wyniku rozegranego maratonu dużego na trasie od Sromowiec Wyżnych do Szczawnicy miejsca od pierwszego do trzeciego w poszczególnych kategoriach seniorów i seniorek zajęli:

Kategoria pontony pierwsze miejsce zajęła załoga pontonu UKS Spływ. Drugie miejsce załoga KKK Administracja i trzecie Szczęśliwa Siódemka z Klubu Start.

W kategorii Turyści pierwsze miejsce zajął Paweł Myśliwiec z Klubu Start, drugie Henryk Węglarz z KS Pieniny i trzecie Krzysztof Pochwała z Klubu Dunajec Nowy Sącz.
W tej kategorii wystąpili weterani, spośród których najlepszymi okazali się na trasie maratonu:
Joanna Garlewicz z klubu KKK w kategorii K-1, para Ryszard Pacut i Joanna Kin z Klubu Start, w kategorii K-2 oraz duet Katarzyna Madeja i Agnieszka Pluta, także w kategorii K-2 i Wojciech Sekuła z Klubu Start, w kategorii C-1.
W kategorii weteranów w kategorii K-1 pierwsze miejsce zajęła Ewa Hurkała, choć jednocześnie zajęła drugą pozycję w kategorii K-1 seniorek, zajmując to miejsce tuż za Joanną Mędoń.

W kategorii maratonu C-2 seniorów pierwsze miejsce zajął Mateusz Urban z KS Pieniny.
W kategorii K-1 Seniorów pierwsze miejsce zajął Łukasz Polaczyk z AZS, drugie Jan Węglarz i trzecie Krzysztof Kozubski z KS Pieniny.
W kategorii K-1 seniorów pierwsze miejsce zajął Oskar Maciąga z KS Pieniny, drugie Janusz Żebracki i trzecie Ryszard Zakrzewski, obaj z AZS.

W kategorii C-1 Seniorzy pierwsze miejsce zajął Grzegorz Kwiatek z AZS.

Organizatorzy wśród najmłodszych zawodników maratonu rozlosowali nagrody rzeczowe, które bardzo ucieszyły najmłodszych. Ponadto medalami uhonorowano dwoje najmłodszych zawodników i najstarszego zawodnika maratonu.

Zawody, co trzeba przyznać przebiegły bardzo sprawnie, dzięki dobrej organizacji zawodów stworzonej przez działaczy szczawnickiego KS Pieniny, a wszyscy zawodnicy dzięki doskonale zorganizowanego grilla przez Panią Zosię, właścicielkę restauracji na flisackiej przystani mogli po trudach małego i dużego maratonu nadrobić utracone kalorie konsumując doskonałe kiełbasy jak i kaszanki.

Fot. i tekst Henryk Janusz Olkiewicz

źródło: Podhale24

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama