Surowe kary dla piłkarzy

Czwartek, 1 stycznia 1970 01:00

Wydział Dyscypliny Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej nie ma litości dla piłkarzy, którzy pomylili futbol ze sztukami walki. W wydanym przez WD PPPN czytamy o surowych karach.

- Ostatnio na podhalańskich boiskach piłkarskich zarówno w seniorach jak i juniorach doszło do niepokojących wydarzeń związanych z naruszeniem nietykalności cielesnej zawodników i sędziów – mówi szef Wydziału Dyscypliny PPPN, Daniel Siwor. – Są to zjawiska bardzo niepokojące, dlatego podejmujemy ostre kroki, surowo karząc sprawców. W Nowej Białej piłkarz Łęgów Wojciech Półtorak zaatakował arbitra. Uderzył barkiem sędziego w twarz. Po tym wydarzeniu na boisko wtargnęli kibice. Na szczęście dzięki interwencji gospodarzy sytuacja została załagodzona, ale sprawca nie uniknął kary. Otrzymał pół roku bezwzględnej dyskwalifikacji, ale miesiące bez gry w piłkę nie wliczają się w karę. Arbiter na boisku jest osobą nietykalną. Dyskutować z nim może tylko kapitan, a tymczasem zawodnicy pozwalają sobie na zbyt wiele. Odnotowujemy coraz częstsze ataki agresji i wyładowywania się na meczach.

WD nie był także pobłażliwy wobec klubu. Wymierzył mu karę finansową za brak służb porządkowych i bezpieczeństwa na stadionie w wyniku czego doszło do naruszeń porządku i przerwania meczu.

Rok bezwzględnej dyskwalifikacji nałożono na piłkarza NKP Podhale II Nowy Targ, Wojciecha Pucharskiego. - Za wejście bykiem w przeciwnika, uderzenie go w twarz – wyjawia szef WD. - Był to bardzo brutalny faul. Obserwator stwierdził, iż wszyscy byli przerażeni tym co się wydarzyło. Mogło się skończyć poważnym uszczerbkiem ciała. Dlatego kara jest tak wysoka, bo to drugi taki wybryk tego piłkarza. Jeśli takie sytuacje będą się powtarzały, to nawet dożywotnia dyskwalifikacja może czekać recydywistę. Panowie piłkarze nie tędy droga. Gracie dla kibiców, którzy chcą oglądać wasze piłkarskie umiejętności, a nie bokserskie popisy czy też innych sztuk walki. Piłkarze muszą się liczyć z surowymi karami. Za takie zachowanie nie będzie pobłażania.

Stefan Leśniowski

źródło: SportowePodhale

Więcej na temat
komentarze
reklama
reklama